pracodawca vs pracownik
Michał rozważywszy temat Re: pracodawca vs pracownik - suomin pomocy! :)

Zgodnie z art. 29 § 1 k.p. umowa o pracę powinna być zawarta na piśmie i
powinna określać rodzaj i warunki zatrudnienia, a w szczególności rodzaj
pracy i miejsce jej wykonywania oraz termin rozpoczęcia pracy, jak również
wynagrodzenie odpowiadające rodzajowi pracy.



a jak nie jest to jest ważna?
odpowiedziałeś że tak,
jakie obowiązki ma pracodawca - wypłacać wynagrodzenie, prawda?
Czy suomin płacił? zdaje się, że tak, bo nie o tym pisze?
więc w czym problem?

poza tym nic nie wiadomo o tym, że pracownik został zwolniony

| no i trzecie pytanie - jak pracownik udowodni, że zatrudniono go na
| podstawie umowy o pracę?

a bo ja wiem - może ukryta kamerą ?
a powaznie - od czego sa swiadkowie ?

Marcinie !
Z twoich wypowiedzi mozna wyciagnac wniosek, ze mozna kogos zatrudnic, bez
zadnych umów, i innej biurokracji, a potem cześć.



a to zależy od biegłości prawnika :)

Uwierz mi - tak nie jest. w przypadku pracy na czarno Sad Pracy ustala
odpowiedni rodzaj stosunku pracy. Nie jest to bynajmniej trudne...



no dobrze, i pozew będzie o ustalenie istnienia stosunku pracy?
po co?

pozdrawiam Cie Marcinie, mysle, ze wyczerpalismy temat.



no dobra :)

wzajemne pozdrowienia


     

  Umowa zlecenie a okres ochronny.
Nie jestem prawnikiem , ale dziewczyna pracuje jako ksiegowa, w celach
zarobkowych, tak wiec mysle ze stosunek pracy istnial i istnieje nadal, bo
dziewczyna nadal tam pracuje.
Martwi mnie zas to, czy jak juz nie bedzie zdolna do pracy, to czy ma
jakies
prawa, czy naleza jej sie jakies swiadczenia. Nie placa za nia
ubezpieczenia
chorobowego.

Pozdrawiam Pawel



No to istnieje nastepujace opcje:
a) adwokat ktory napisze pozew do sadu pracy, drogo to nie wyjdzie (kazdy
adwokat moze wygrac taka sprawa) i bedzie sie oplacalo,
b) sama napisze pozew o ustalenie stosunku pracy,
c) skontaktuje sie z inspektorem pracy - uwaga firma moze sie z nim tez
*kontaktowac*.

Bo przy umowie zlecenia nie ma okresu ochronnego. Tylko przy stosunku pracy.
Sady pracy sa raczej przychylne pracownikom i nie ma tak dlugich okresow
rozpoznania jak przy sprawach cywilnych (W-wa).

Dustin


  Umowa zlecenie a okres ochronny.
OK fajnie i co dalej jak bezdie ustalony stosunek pracy?
Co z tego bedzie miala?
Czy beda jej sie nalezaly jakies swiadczenia?
Jesli tak to jakie?

A tak na marginesie to dzieki za pomoc mam juz troche jasniej w glowie.

| Nie jestem prawnikiem , ale dziewczyna pracuje jako ksiegowa, w celach
| zarobkowych, tak wiec mysle ze stosunek pracy istnial i istnieje nadal, bo
| dziewczyna nadal tam pracuje.
| Martwi mnie zas to, czy jak juz nie bedzie zdolna do pracy, to czy ma
jakies
| prawa, czy naleza jej sie jakies swiadczenia. Nie placa za nia
ubezpieczenia
| chorobowego.

| Pozdrawiam Pawel

No to istnieje nastepujace opcje:
a) adwokat ktory napisze pozew do sadu pracy, drogo to nie wyjdzie (kazdy
adwokat moze wygrac taka sprawa) i bedzie sie oplacalo,
b) sama napisze pozew o ustalenie stosunku pracy,
c) skontaktuje sie z inspektorem pracy - uwaga firma moze sie z nim tez
*kontaktowac*.

Bo przy umowie zlecenia nie ma okresu ochronnego. Tylko przy stosunku pracy.
Sady pracy sa raczej przychylne pracownikom i nie ma tak dlugich okresow
rozpoznania jak przy sprawach cywilnych (W-wa).

Dustin




  Umowa zlecenie, kiedy etat ?

Ahaaa jeszcze jedno pytanie:
Czy warto sie zglaszac do sadu pracy ?
Istnieje obawa,ze jesli wystapie do sadu, przedkladajac 3 umowe identyczna
do 2 pozostalych, pracodawaca moze mnie zwolnic..
Co wtedy ? Czy wtedy moglbym sie odwolywac o jakies odszkodowanie ?



Nie tyle zwolnic, co wypowiedziec zlecenie (zakladam, ze wyrok
ustalajacy nie bylby jeszcze prawomocny). Owszem to mozliwe. IMHO
wowczas mozliwe jest rozszerzenie zadania pozwu o przywrocenie do pracy
na poprzednich warunkach (oczywiscie stosunku pracy - o ile sad ustali
ze takowy miedzy stronami mial miejsce)lub do zasadzenia odszkodowania
za  rozwiazanie umowy bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisow prawa.
Sad pracy dba o pracownika wiec poinstruuje Cie co i kiedy robic.

PS
Nie kazde zlecenie na oznaczony czas moze byc uznane za umowe o prace.
Decyduja o tym takie czynniki jak np. wykonywanie pracy pod nadzorem, w
stosunku podporzadkowania, w oznaczonych i stalych godzinach pracy itp.  


     

  praca bez umowy - jakie mam prawa?

 ... a dopiero

po kilku miesiacach bardzo oddanej pracy okazala sie "bledna i zla")
zmuszono
mnie abym przez dwa miesiace poprawiała ZROBIONE TŁUMACZENIA -



Re : Bardzo piękne rzeczy czytam tutaj o dowodzeniu istnienia stosunku
pracy. Obawiam się, że taki dowód może być trudny. Dla mnie (na podstawie
bardzo skąpych danych ) prawdopodobnie były to umowy o dzieło (ustne, bo
ustne, ale....). W dodatku lakoniczna informacja o zmniejszeniu wypłaty (a
może ZAPŁATY ?) "wstecz", czyli zleceniodawca uznał, że dzieło było źle
wykonane i zmniejszył zapłatę.
I w takim przypadku ew. pozew o ustalenie stosunku pracy zostanie oddalony.
AR


  praca bez umowy - jakie mam prawa?

 ... a dopiero
| po kilku miesiacach bardzo oddanej pracy okazala sie "bledna i zla")
zmuszono
| mnie abym przez dwa miesiace poprawiała ZROBIONE TŁUMACZENIA -

Re : Bardzo piękne rzeczy czytam tutaj o dowodzeniu istnienia stosunku
pracy. Obawiam się, że taki dowód może być trudny. Dla mnie (na podstawie
bardzo skąpych danych ) prawdopodobnie były to umowy o dzieło (ustne, bo
ustne, ale....). W dodatku lakoniczna informacja o zmniejszeniu wypłaty (a
może ZAPŁATY ?) "wstecz", czyli zleceniodawca uznał, że dzieło było źle
wykonane i zmniejszył zapłatę.
I w takim przypadku ew. pozew o ustalenie stosunku pracy zostanie oddalony.
AR



wydaje mi sie, że jednak uda mi sie udowodnić stałe zatrudnienie - praca nie
była "od zlecenie do zlecenia", lecz wielokrotnie robiłam i inne rzeczy
(korekty), mniejsze prace, często niezwiazane z głównymi obowiązkami.
dzięki wskazówkom z tego forum, a także doradcy z PIP wydaje mi się, że nie
będzie większych kłopotów.
dzięki wielkie, postaram sie tak zebrać wszelkie dowody, aby nie było
wątpliwości.




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  prosze o pomoc - zostalam oszukana

Za miesiac listopad dostalam umowe i wynagrodzenie.



w tej firmie "oszukańczej"?

Wczoraj zostalam oskarzona o kradziez towaru i powiedziano
mi ze nie zaplaci mi za te kilka dni które pracowalam.



zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa,
czy tylko Tobie powiedziano, że coś rzekomo ukradłaś?

Niechce równiez wypisac mi umowy zlecenia na te dni - co moge w tej sprawie
wskórac?



Zależy czego chcesz.
Możesz wnieść pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy,
albo domagać się odszkodowania w sądzie (ale cywilnym - nie pracy,
jeśli miałaś umowę zlecenie).
W obu przypadkach musisz udowodnić - jak pisano wcześniej, że "coś
robiłaś/miałaś robić".

Możesz zawiadomić PIP, że pracowałaś bez umowy o pracę,
nie dostałaś wynagrodzenia, ani świadectwa pracy etc.

W sumie sporo możliwości.

Najprostsza i najszybsza (nie wiem czy możliwa),
to poinformowanie pracodawczyni o tych możliwościach
i poproszenie o uregulowanie należności.

Przy okazji - jeśli pani pracodawczyni,
będzie wspominać o tej kradzieży
i grozić zawiadomieniem prokuratury
a Ty nie masz niczego na sumieniu
poinformuj uprzejmie, że takie działanie stanowi przestępstwo :-)
(tzn. grożenie)

Pozdrowienia
Marcin


  Pomocy!Jestem podejrzany

Dziękuję wszystkim za odpowiedz,dobrze ze przynajmniej nie mozna mnie tak
łatwo wrobić w tą kradzież, oczywiście to co mi grozi to wylecenie z pracy,
ale i tak mi tam nie placą od 3 miesięcy, zresztą podejrzewam że ta afera z
kradzieżą to kolejny wybieg żeby nie płacić i zaoszczędzić na którymś z nas
kolejne 3 tysiące, zresztą sam już nie wiem...będzie mnie jeszcze pewnie
czekała przeprawa o odzyskanie pieniędzy, jeśli macie jakieś sugestie, proszę
o wypowiedz, dzięki jeszcze raz



Widzę dwa wyjścia:
1) typowy pozew do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy i zapłatę
(wynagrodzenia).

2) zawiadomienie prokuratury o popełnieniu przestępstw z kodeksu karnego:
Art. 218. § 1. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i
ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika
wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie,
karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 219. Kto narusza przepisy prawa o ubezpieczeniach społecznych, nie
zgłaszając, nawet za zgodą zainteresowanego, wymaganych danych albo zgłaszając
nieprawdziwe dane mające wpływ na prawo do świadczeń albo ich wysokość, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Pozdrawiam i zyczę powodzenia,
Darek


  przekręty pracodawcy


| Bardzo liczę na konstuktywne odpowiedzi. Z góry dziękuję.

A pracodawca, wzruszony zainteresowaniem sądu da mu stałą umowę, 300%
podwyżki i zacznie całować po rękach...

W obecnej sytuacji nie jest możliwe, że się zje ciastko (zaskarży
pracodawcę
do sądu) i będzie się miało ciastko (pracę).



... a niby dlaczego nie ?
osobiście znam takie przypadki, że jest to możliwe.

wracając do ptyania zadanego przez "mortal-a'

daj spokoj prasie, PIP-owi, itd. itp.
jedynie Sąd Pracy sprawę wyjaśni szybko, solidnie ... i bez zbędnych
kosztow.
Najpierw jednak należy zadać sobie pytanie ... czy to się opłaca.
Jeżeli za te niby "dzieło" (telefony) pensja wynosi 1000 zł ,
a najniższe wynagrodzenie 760 zł ... no to wiele się nie wygra-nie warto.
Ale jeżeli pensja jest mniejsza ... to moim zdaniem gra jest warta świeczki.
Ludzka godność też ma przecie jakąś wartość ... i chyba nie małą.

...a więc pozew do właściwego Sądu Pracy o ustalenie stosunku pracy.
Sąd w świetle zebranego materiału ustali czy było to dzieło, zlecenie ...
czy stosunek pracy.
Jeżeli był to stosunek pracy ... to istnieje taka możliwość, że Sąd uzna
(w zależności od długości okresu przez jaki praca była świadczona),
iż obecnie wykonywana jest na czas nieokreślony - a to daje pewne prawa
wynikające z Kodeksu Pracy.

W przypadku mortala jest to jedna z tych sytuacji, na które on może się
godzić i dalej pracować w takich warunkach i może się nie godzić i albo
się
zwolnić, albo pójść do PIP'u, sądu i prasy, ale pracy już nie bedzie
miał -
jeśli nie od ręki, to w niedalekiej przyszłosci.

Monika



... tu się zgadzam ...prędzej czy poźniej (po takiej zagrywce) go wywalą ,
ale...to nie oznacza, że "w niedalekiej przyszłości" ;
no i ... będzie miał "stosunek pracy" a więc opłacony ZUS, staż pracy, prawo
do urlopu, świadczeń socjalnych wynikających z regulaminu pracy ... itp.

pzdr.
str





  przekręty pracodawcy

Witam,
chciałem się poradzić grupy w sprawie uczciwości postępowania mojego
pracodawcy.

Otóż:
pracuję w biurze, przy odbieraniu telefonów. Praca jest na umowę o dzieło.
[...]
Bardzo liczę na konstuktywne odpowiedzi. Z góry dziękuję.

Pozdrawiam
mortal





| Bardzo liczę na konstuktywne odpowiedzi. Z góry dziękuję.

A pracodawca, wzruszony zainteresowaniem sądu da mu stałą umowę, 300%
podwyżki i zacznie całować po rękach...

W obecnej sytuacji nie jest możliwe, że się zje ciastko (zaskarży
pracodawcę
do sądu) i będzie się miało ciastko (pracę).



... a niby dlaczego nie ?
osobiście znam takie przypadki, że jest to możliwe.

wracając do ptyania zadanego przez "mortal-a'

daj spokoj prasie, PIP-owi, itd. itp.
jedynie Sąd Pracy sprawę wyjaśni szybko, solidnie ... i bez zbędnych
kosztow.
Najpierw jednak należy zadać sobie pytanie ... czy to się opłaca.
Jeżeli za te niby "dzieło" (telefony) pensja wynosi 1000 zł ,
a najniższe wynagrodzenie 760 zł ... no to wiele się nie wygra-nie warto.
Ale jeżeli pensja jest mniejsza ... to moim zdaniem gra jest warta świeczki.
Ludzka godność też ma przecie jakąś wartość ... i chyba nie małą.

...a więc pozew do właściwego Sądu Pracy o ustalenie stosunku pracy.
Sąd w świetle zebranego materiału ustali czy było to dzieło, zlecenie ...
czy stosunek pracy.
Jeżeli był to stosunek pracy ... to istnieje taka możliwość, że Sąd uzna
(w zależności od długości okresu przez jaki praca była świadczona),
iż obecnie wykonywana jest na czas nieokreślony - a to daje pewne prawa
wynikające z Kodeksu Pracy.

W przypadku mortala jest to jedna z tych sytuacji, na które on może się
godzić i dalej pracować w takich warunkach i może się nie godzić i albo
się
zwolnić, albo pójść do PIP'u, sądu i prasy, ale pracy już nie bedzie
miał -
jeśli nie od ręki, to w niedalekiej przyszłosci.

Monika



... tu się zgadzam ...prędzej czy poźniej (po takiej zagrywce) go wywalą ,
ale...to nie oznacza, że "w niedalekiej przyszłości" ;
no i ... będzie miał "stosunek pracy" a więc opłacony ZUS, staż pracy, prawo
do urlopu, świadczeń socjalnych wynikających z regulaminu pracy ... itp.

pzdr.
str





  Południowa Osetia: to ludobójstwo i czystka etniczna

Pomysl nad bilansem tej "zwycieskiej" rzekomo wojny:
1. terytorialnie, - tam gdzie sięgały wpływy Moswy i gdzie były jej wopjska
tam i są. Tyle, że obecnie każda próba zmiany z jej strony oznacza nie tylko
naruszernie ustaleń z Tbilisi, ale  z całym zachodem , a od 4.01.09
koniecznośc reakcji ze strony Waszyngtonu
2. niemozność usunięcia siłowego Saakaszwili
3.nagłośnienie na calym świecie parcia Moskwy na Gruzję, umiędzynarodowienie
konfliktu
4. deklaracje USA dot. radykalnej modernizacji gruzińskiej armii
5.faktyczne pozbycie się przez Tbilisi wszelkich ograniczeń politycznych w
stosunku do Moskwy
6.otwarcie perspektyw ustanowienia baz wojskowych USA w Gruzji
7.nieuznanie przez świat aneksji ( czy "niepodległości) zbuntowanych
gruzińskich prowincji. Sprawa ich przyszłości znów jest otwarta!
itp, itd



Bilansem tego konfliktu jest ustabilizowanie podzialu terytorialnego
Gruzji, tj. ustalenie trwalego podzialu kraju na protektorat
Rosji i protektorat Stanow.

"Niemozliwosc silowego usuniecia Saakaszwilego" wiaze sie
takze z niemozliwoscia silowego usuniecia Siergieja Bagapsza,
ktory jest prezydentem Abchazji. Do niedawna takie ryzyko
istnialo, obawiano sie przecie ze Gruzja moze sprobowac tego silowo,
i widzimy ze obawy nie byly bezpodstawne.

W tej chwili jest wykluczone aby Gruzja zbrojnie probowala
objac Abchazje i Osetie. Takze wiec i "umiedzynarodowienie konfliktu"
dziala po rowno w obie strony, nikomu nie zalezy na silowym
zmienianiu status quo, w tym rowniez - silowym ze strony
_resztek_ Gruzji.

Do bilansu wojny nalezy dodac "przetestowanie Swiata Zachodu".

Ciekawe jest w jaki (technicznie) sposob Rosja uzyskala biernosc
Zachodu, natomiast niezaleznie od uzytej techniki
(negocjacje? szantaz?) byla ona skuteczna, bez watpienia
przetestowano w praktyce ze taka biernosc mozna "zorganizowac".

Zadziwiajace tez, ze ludzie tak latwo zaczeli oddzielac "Gruzje" od
"Abchazji", bystry obserwator zauwazy, ze pare postow wczesniej
pisano jakoby Rosja wycofala sie z Gruzji, a kiedy zwrocilem na to
uwage to rozwadniamy temat ale w dalszym ciagu nie widac
zeby ktos przyznal sie do pomylki.

Zaloze sie o dwa piwa, ze wkrotce znow bedziemy czytac posta,
zawierajacego twierdzenie jakoby "Rosjanie wycofali sie z Gruzji".
:-)

Michal Kukula


  Południowa Osetia: to ludobójstwo i czystka etniczna

| Pomysl nad bilansem tej "zwycieskiej" rzekomo wojny:
| 1. terytorialnie, - tam gdzie sięgały wpływy Moswy i gdzie były jej
| wopjska
| tam i są. Tyle, że obecnie każda próba zmiany z jej strony oznacza nie
| tylko
| naruszernie ustaleń z Tbilisi, ale  z całym zachodem , a od 4.01.09
| koniecznośc reakcji ze strony Waszyngtonu
| 2. niemozność usunięcia siłowego Saakaszwili
| 3.nagłośnienie na calym świecie parcia Moskwy na Gruzję,
| umiędzynarodowienie
| konfliktu
| 4. deklaracje USA dot. radykalnej modernizacji gruzińskiej armii
| 5.faktyczne pozbycie się przez Tbilisi wszelkich ograniczeń politycznych w
| stosunku do Moskwy
| 6.otwarcie perspektyw ustanowienia baz wojskowych USA w Gruzji
| 7.nieuznanie przez świat aneksji ( czy "niepodległości) zbuntowanych
| gruzińskich prowincji. Sprawa ich przyszłości znów jest otwarta!
| itp, itd

Bilansem tego konfliktu jest ustabilizowanie podzialu terytorialnego
Gruzji, tj. ustalenie trwalego podzialu kraju na protektorat
Rosji i protektorat Stanow.

"Niemozliwosc silowego usuniecia Saakaszwilego" wiaze sie
takze z niemozliwoscia silowego usuniecia Siergieja Bagapsza,
ktory jest prezydentem Abchazji. Do niedawna takie ryzyko
istnialo, obawiano sie przecie ze Gruzja moze sprobowac tego silowo,
i widzimy ze obawy nie byly bezpodstawne.

W tej chwili jest wykluczone aby Gruzja zbrojnie probowala
objac Abchazje i Osetie.



Bo??
Póki co te prowincje NIE SA częścią FR. To FR nie ma odwagi postawić tej
kropki nad i.
A FR nie ma obowiązku bronić każdego państwa, które uznaje za niepodległe. -
Serbii nie broniła;-))

 Takze wiec i "umiedzynarodowienie konfliktu"
dziala po rowno w obie strony, nikomu nie zalezy na silowym
zmienianiu status quo, w tym rowniez - silowym ze strony
_resztek_ Gruzji.

Do bilansu wojny nalezy dodac "przetestowanie Swiata Zachodu".

Ciekawe jest w jaki (technicznie) sposob Rosja uzyskala biernosc
Zachodu, natomiast niezaleznie od uzytej techniki
(negocjacje? szantaz?) byla ona skuteczna, bez watpienia
przetestowano w praktyce ze taka biernosc mozna "zorganizowac".



Odwrotnie,- przez 20 lat, gdy e prowincje od Gruzji odrywano, gdy Guzinów
wypędzano, gdy wprowadziły się tam rosyjskie wojska zachód był całkowicie
bierny, nikt o tym nie mówił, nic się nie działo. Teraz właśnie przeciwnie,-
zachód nie tylko zajął stanowisko, ale i ( róznym natężeniem) wspiera
faktycznie Gruzję.

p47


  prawo pracy - obnizenie pensji
Witam,

prawo przewiduje 2 sposoby na zmianę warunków pracy i płacy:

1. Porozumienie zmieniające - jest to porozumienie pracownika i pracodawcy co do nowych warunków pracy i płacy. Może ono być przez nich kształtowane dowolnie według zgodnej woli tychże podmiotów. Dla ważności porozumienia przepisy wymagają formy pisemnej oraz treści nie mniej korzystnej dla pracownika niż regulują to przepisy prawa pracy. Jak rozumiem ten sposób w Twojej sprawienie ma miejsca.

2. Wypowiedzenie warunkówpracy i płacy - polega na jednostronnym wypowiedzeniu warunków pracy lub płacy przez pracodawcę. Prowadzi ono do dwojakich skutków:
a) w przypadku zgody lub przemilczenia - do zmiany warunków pracy lub płacy
b) w przypadku braku zgody - do rozwiązania umowy o pracę wraz z upływem okresu wypowiedzenia.
Aby wypowiedzenie warunków pracy i płacy było skuteczne musi spełniać następujące warunki:
- wyrażone w formie pisemnej zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu dotychczasowych warunków i propozycje nowych
- zawierać uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia warunków pracy i płacy
- zawierać informację, że oświadczenie pracownika o zgodzie lub jej braku na nowe warunki pracy musi wyrazić do upływu połowy okresu wypowiedzenia, w przypadku braku takiej informacji pracownik może oświadczyć swoją wolę do końca okresu wypowiedzenia
- zawierać pouczenie o przysługujących pracownikowi środkach odwoławczych do sądu

Podstawa prawna: art. 42 Kodeksu Pracy
Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę stosuje się odpowiednio do wypowiedzenia wynikających z umowy warunków pracy i płacy.
§ 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane, jeżeli pracownikowi zaproponowano na piśmie nowe warunki.
§ 3. W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Jeżeli pracownik przed upływem połowy okresu wypowiedzenia nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków, uważa się, że wyraził zgodę na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadające warunki pracy lub płacy powinno zawierać pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego pouczenia, pracownik może do końca okresu wypowiedzenia złożyć oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków.
§ 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nie przekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.

Z Twojego opisu sprawy nie wynika, aby pracodawca wywiązał się z tych ustawowych obowiązków wobec pracownika. W związku z powyższym przysługują Ci określone prawem środki.

1. Możesz wystąpić do sądu uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne

Jeżeli nie zdążysz tego zrobić przed końcem okresu wypowiedzenia, przysługują Ci roszczenia o:

2. przywrócenie do pracy
3. odszkodowanie

Pamiętaj o bardzo krótkich terminach na wniesienie pozwu:

1. - 7 dni od otrzymania wypowiedzenia
2 i 3 - 14 dni od dnia wygaśnięcia umowy o pracę

W końcu kwestia odprawy!
moje pytanie o osoby zatrudnione w Twojej firmie było spowodowane ustaleniem, czy do Twojej firmy ma zastosowanie ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn ich niedotyczących. Ma ona zastosownie u pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pełnoetatowych pracowników, wiec u Ciebie podejrzewam również. W związku z powyższym przysługuje Ci odprawa w wysokości odpowiedniej ze względu na staż pracy - art. 8 wspomnianej ustawy

Art. 8. 1. Pracownikowi, w związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości:
1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata;
2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat;
3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat.
2. Przy ustalaniu okresu zatrudnienia, o którym mowa w ust. 1, przepis art. 36 § 11 Kodeksu pracy stosuje się odpowiednio.
3. Odprawę pieniężną ustala się według zasad obowiązujących przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.
4. Wysokość odprawy pieniężnej nie może przekraczać kwoty 15-krotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy.

Niech Cię nie zmyli część mówiąca o zwolnieniach grupowch ponieważ na mocy innego art. tej ustawy stosuje się jej przepisy do zwolnień indywidualnych. Odprawa powinna być wypłacona w ostatnim dniu istnienia stosunku pracy.

Pozdrawiam.

  Kontrakty cywilne zamiast umów o pracę
Rząd chce, aby pracodawcy i pracownicy sami decydowali o formie zatrudnienia. Państwowa Inspekcja Pracy nie będzie mogła bez zgody pracownika wnosić do sądu pozwu o zawarcie umowy o pracę. Pracodawcy poniosą niższe koszty zatrudnienia, pracownicy stracą uprawnienia wynikające z kodeksu pracy.

Uszczęśliwianie na siłę

NOWOŚĆ

Rząd chce, aby wyłącznie pracodawcy i pracownicy decydowali o tym, czy łączy ich umowa o pracę, umowa cywilnoprawna czy też pracownik wykonuje swoje obowiązki w formie tzw. samozatrudnienia. Tak wynika z projektu nowelizacji kodeksu pracy oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, przygotowanego przez resorty pracy i gospodarki, który trafił już do konsultacji społecznych. Eliminuje on też przepis, zgodnie z którym nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną, jeśli praca wykonywana jest m.in. pod kierownictwem pracodawcy oraz w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym. Ponadto prawo do wnoszenia powództw do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy straci Państwowa Inspekcja Pracy. Będzie to mogła zrobić tylko za zgodą pracownika.

Zdaniem Adama Szejnfelda, wiceministra gospodarki, dzięki zamianom zmniejszą się koszty pracy i zatrudnienie w szarej strefie. PIP i związki zawodowe, zwracają jednak uwagę, że obecnie wielu pracowników, chcąc uzyskać jakiekolwiek dochody, godzi się na wykonywanie pracy na przykład na podstawie umowy-zlecenia, mimo że pracodawca powinien z nimi zawrzeć umowę o pracę.

Tysiące umów

W ubiegłym roku po interwencjach PIP pracodawcy podpisali umowy o pracę z ponad 30 tys. pracowników. Do sądów trafiło jednak tylko 143 powództw wobec pracodawców, którzy zdaniem PIP, choć powinni, nie zawarli umów o pracę z 239 pracownikami. Firmy, obawiając się interwencji PIP w sądzie, podpisywały więc umowy o pracę. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, inspektorzy będą mogli interweniować u pracodawcy tylko za zgodą pracownika.

- To dobre rozwiązanie. Choć omijanie stosunku pracy przez zawieranie na przykład umów cywilnoprawnych godzi w interes społeczny, to trudno zmuszać pracodawców i pracowników, aby koniecznie zawierali umowę o pracę - mówi prof. Krzysztof Rączka z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jego zdaniem często to właśnie pracownicy nie są zainteresowani zatrudnieniem na takiej podstawie. Państwowa Inspekcja Pracy sama podkreśla, że wiele powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy jest umarzanych, bo osoby zatrudnianie na podstawie umów cywilnoprawnych nie chcą pracować na etacie.

Wyższe pensje

Zdaniem PIP ta niechęć pracowników do etatu wynika często z sytuacji na rynku pracy, na której wciąż warunki dyktują pracodawcy. Zdaniem Anny Tomczyk, zastępcy głównego inspektora pracy, priorytetem dla pracowników jest sam fakt posiadania źródła dochodu, a nie podstawa zatrudnienia. Pracodawcy mają jednak inne zdanie.

http://kadry.infor.pl/rap...wy-o-prace.html

  do kogo odwołanie?
ewania, Jakie prawa i obowiązki mają strony przed sądem pracy
Jak wybrać właściwy sąd

Przepisy kodeksu postępowania cywilnego w szczególny sposób określają właściwość miejscową sadów pracy. Strona wnosząca pozew w takich sprawach, zarówno pracownik, jak i pracodawca, mają możliwość wyboru sądu (jest to tzw. właściwość przemienna). Pozew można zatem wnieść do sądu właściwości ogólnej pozwanego. Gdy pozwanym jest osoba fizyczną, będzie to sąd, w którego okręgu ma o¬na miejsce zamieszkania; w przypadku osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej - sąd miejsca jej siedziby. Możliwie jest także wniesienie pozwu do sądu, w którego okręgu praca jest była lub miała być wykonywana, bądź do sądu, w którego okręgu znajduje się zakład pracy (przykład 1). Jednak nawet jeśli pozew złożony zostanie do niewłaściwego sądu, wówczas sprawa zostanie przekazana do sądu właściwego. Wszelkie czynności dokonane przez stronę przed sądem niewłaściwym są przy tym ważne i skuteczne.

Z kolei właściwość rzeczowa sądu decyduje o tym, do którego sądu (rejonowego czy okręgowego), jako sądu pierwszej instancji, należy wnieść pozew. Co do zasady, sądem właściwym w pierwszej instancji jest sąd rejonowy. Sąd okręgowy rozpoznaje natomiast w pierwszej instancji sprawy o:
• prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe, o ochronę praw autorskich i pokrewnych, jak również dotyczących wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych oraz o ochronę innych prawa na dobrach niematerialnych (przykład 2),
• roszczenia wynikające z prawa prasowego,
• prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu sporu przewyższa siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych (przykład 3).
W pewnych kategoriach spraw (bez względu na wartość przedmiotu sporu) właściwy wyłącznie będzie jednak sąd rejonowy. Są następujące sprawy:
• o ustalenie istnienia stosunku pracy,
• o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia stosunku pracy, o przywrócenie do pracy i przywrócenie poprzednich warunków pracy lub płacy oraz łącznie z nimi dochodzone roszczenia i o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia oraz rozwiązania stosunku pracy (przykład 4),
• związane z karami porządkowymi (np. o uchylenie kary porządkowej),
• dotyczące świadectwa pracy oraz roszczeń z tym związanych (np. o wydanie świadectwa pracy, o jego sprostowanie, o odszkodowanie za niewydanie świadectwa pracy).

Jeśli strona wnosi pozew do innego sądu niż właściwości ogólnej pozwanego, to powinna już w pozwie wyjaśnić z jakiej przyczyny wybiera dany sąd przykładowo wskazując, iż korzysta z możliwości wniesienia pozwu do sądu, w okręgu którego praca była wykonywana. Jeśli powód tego nie zrobi, sąd pracy może stwierdzić swą niewłaściwość i przekazać sprawę do sądu właściwości ogólnej pozwanego.
Trzeba też dodać, że sąd właściwy może na zgodny wniosek stron przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, rozpoznającemu sprawy z zakresu prawa pracy, jeżeli przemawiają za tym względy celowości (np. gdy większość świadków zamieszkuje w miejscowości położonej w znacznej odległości od siedziby danego sądu). Sąd na tej podstawie może przekazać sprawę tylko na wniosek obu stron i tylko wówczas, gdy jest to celowe przede wszystkim ze względu na przyspieszenie lub ułatwienie prowadzenia dalszego postępowania sądowego.

  Libertarianizm
Co do obecnego prawa- mam wrażenie, że przesadzasz i to dość poważnie.
Przed sądem, wiadomo że większe szanse ma ten kto ma lepszych prawników, znajomości i takie tam inne rzeczy, o których mowa.
Z tym, że jednak ten słabszy może wygrać.
Dowodem mogą być choćby te słynne sprawy, gdy pracownik tesco, biedronki czy innego badziewia wygrywa z nimi proces sądowy (zwykle chodziło bodaj o zmuszanie do pracy ponad ustalony w umowie czas).
A co ze sprawami w których państwo polskie przegrywa z pozwami od pojedynczych, lub zrzeszonych w małe grupy obywateli?
Masa jest takich przykładów, więc nie snuj tutaj czarnych wizji na temat, bo one nie zawsze się sprawdzają.
Przed sądem, nawet jak jesteś słabszy- masz szansę. Jak skoczy na Ciebie cała banda i będzie chciała Ci wlać, to nawet nie zdążysz paciorka zmówić i będziesz trup.

A co do mojego przykładu, który jak twierdzisz jest źle dobrany.
Powiedz mi, co to znaczy że moje prawo (tego wyimaginowanego państwa A) ich nie obowiązuje?
I co mi zrobią? Poskarżą się do sądu? Ups... wyroki ich sądów mnie nie dotyczą.
To co innego? Pójdą sobie? To moi kumple połamią im nogi.
Po wprowadzeniu tej Twojej naczelnej zasady, nie będzie nawet komu jej bronić- ergo- będzie warta mniej życie muszki owocówki.

Libertarianizm opiera się na jednym - na WOLNYM WYBORZE. Twój przykład wyklucza wolny wybór - dlatego w ogóle jest nie na miejscu w stosunku do tego co ja mówię

Więc rozważny możliwe warianty.

1) Mogę wszystko, włącznie z założeniem nowego państwa, ale muszę wykluczyć aparat przymusu. Państwo nie będące aparatem przymusu nie istnieje, czyli jest to bez sensu, bo państwo po to właśnie istnieje żeby tym aparatem przymusu być.
Ma zmuszać ludzi żeby przestrzegali podpisanych umów, ma zmuszać ludzi do tego żeby nie łamali praw innych obywateli itd.
2) Mogę wszystko, włącznie z założeniem nowego państwa i mogę włączyć do niego aparat przymusu.
Wówczas, ten Twój cały libertarianizm idzie w cholerę, bo żeby bronić się przed moim państwem (powiedzmy takim jak wspomniane państwo A), pozostałe kraje będą musiały same wprowadzić u siebie elementarne restrykcje, by powołać wojsko które będzie bronić ich własnych obywateli przed moimi zakusami, co będzie wymagać podatków wyższych niż jakieś abstrakcyjne "dobrowolne datki". Poza tym, za współpracę z wrogiem trzeba będzie przewidzieć kary- a to już było by sprzeciwieniem się wolności tych jednostek do kolaboracji z przeciwnikiem
3) Ostatnia opcja, nad zachowaniem libertariańskiego ustroju ma czuwać jakaś ponadnarodowa organizacja, która będzie pilnować by zasady wyznawane przez Ciebie (w tym przypadku) były zachowane na świecie.
Wówczas, mogę założyć każde państwo, byle by było ono libertariańskie. Czyli powtórka z "możecie mieć samochód w każdym kolorze, pod warunkiem że jest on czarny" z tym że tutaj będzie brzmieć "W waszym kraju może panować każdy ustrój, pod warunkiem że jest to libertarianizm", co samo w sobie jest sprzeczne, bo jeśli ja i moi kumple chcemy założyć państwo totalitarne, to nie mamy "wolności" by to zrobić.

No i... możemy wreszcie wyjść z założenia, które nie jest możliwością organizacji. Możemy przyjąć ultra-optymistyczne (i niezmiernie głupie) założenie, że wszyscy ludzie na świecie uszanują zasadę że "Twoja wolność kończy sie tam gdzie zaczyna się moja" z samej tylko sympatii do niej i po prostu ją uszanują, przez co nikt nie stworzy opisanego przeze mnie państwa i nikt też nie będzie zabijał/porywał/gwałcił przez sam tylko wzgląd na zasadę.

W każdym z tych przypadków, wychodzi na jedno - to się nie sprawdzi.