Komunikacja miejska a znizka dla studentow
Hej

Tak sie wlasnie zastanawiam:

1) wyciag z regulaminu MPK Poznan (http://www.mpk.poznan.pl/ulgi.html):
znizka 50% przysluguje: "Studenci szkół wyższych i wyższych oficerskich
szkół wojskowych" za okazaniem "legitymacja studencka"

2) student studiow doktoranckich posiada: "legitymacja uczestnika studiow
doktoranckich"

Czy wedlug Was - przysluguje mu prawo do znizki 50%, czy tez nie?

Pozdro

Maseł

P.S. FUT na pl.soc.prawo


     

  Komunikacja miejska a znizka dla studentow

1) wyciag z regulaminu MPK Poznan (http://www.mpk.poznan.pl/ulgi.html):
znizka 50% przysluguje: "Studenci szkół wyższych i wyższych oficerskich
szkół wojskowych" za okazaniem "legitymacja studencka"

2) student studiow doktoranckich posiada: "legitymacja uczestnika studiow
doktoranckich"

Czy wedlug Was - przysluguje mu prawo do znizki 50%, czy tez nie?



A na jakiej podstawie mozemy to wydedukowac? Moze tak najpierw bys sie
okreslil do jakiej grupy pasazerow nalezysz?

pdr
Olo


  Komunikacja miejska a znizka dla studentow

Hej

Tak sie wlasnie zastanawiam:

1) wyciag z regulaminu MPK Poznan (http://www.mpk.poznan.pl/ulgi.html):
znizka 50% przysluguje: "Studenci szkół wyższych i wyższych oficerskich
szkół wojskowych" za okazaniem "legitymacja studencka"

2) student studiow doktoranckich posiada: "legitymacja uczestnika studiow
doktoranckich"

Czy wedlug Was - przysluguje mu prawo do znizki 50%, czy tez nie?



yesss doktorku :-)))


  Krav Maga
Krav Maga ucza takze w Wyzszej Szkole Oficerskiej w Poznaniu. Wspolpracuja z
federacja z Lodzi oraz z europejska federacja.
Szczegoly: instruktor Wlodzimiez KOPEC tel.603916027
System jest b.dobry.Widziale w akcji.
zbychu

Dzięki za konkretną odpowiedź

Obawiałem się że wątek gdzieś zdryfuje i nic się na temat nie dowiem.

--
== Michał - "MAJKELLO" - Moniewski==




     

  sprzet usa w rosji

witam
przy okazji watku o sprzecie rosji w usa zapytam o sytuacje odwrotna
co maja rosjanie amerykanskiego w swoich arsenalach:)?



Abramsa w Kubince (M1 jeszcze z armara 105), zwedzonego przez nasz
wywiad. Armata od niego podobno lezy w Wyzszej Szkole Oficerskiej Wojsk
Pancernych w Poznaniu.

Michal


  sprzet usa w rosji

| witam
| przy okazji watku o sprzecie rosji w usa zapytam o sytuacje odwrotna
| co maja rosjanie amerykanskiego w swoich arsenalach:)?

Abramsa w Kubince (M1 jeszcze z armara 105), zwedzonego przez nasz
wywiad. Armata od niego podobno lezy w Wyzszej Szkole Oficerskiej Wojsk
Pancernych w Poznaniu.

Michal



??? Jak mozna ukrasc czolg?!?!?! Przeciez to nie pineska!
Gdzie oni go podwedzili i czy amerykance to wiedzieli czy dopiero jak weszlismy
do NATO, to tak "niesmialo" ktos powiedzial, ze przypadkiem mamy w Poznaniu
armatke, a jeszcze wiekszym przypadkiem Rosja ma cala reszte?

Chociaz jakby sie zastanowic, czolg tez na dobra sprawe samochod, a w tym to
kto jak kto ale Polacy maja wprawe... ;

Grolsz


  sprzet usa w rosji


| witam
| przy okazji watku o sprzecie rosji w usa zapytam o sytuacje odwrotna
| co maja rosjanie amerykanskiego w swoich arsenalach:)?

| Abramsa w Kubince (M1 jeszcze z armara 105), zwedzonego przez nasz
| wywiad. Armata od niego podobno lezy w Wyzszej Szkole Oficerskiej Wojsk
| Pancernych w Poznaniu.

| Michal

??? Jak mozna ukrasc czolg?!?!?! Przeciez to nie pineska!
Gdzie oni go podwedzili i czy amerykance to wiedzieli czy dopiero jak weszlismy
do NATO, to tak "niesmialo" ktos powiedzial, ze przypadkiem mamy w Poznaniu
armatke, a jeszcze wiekszym przypadkiem Rosja ma cala reszte?

Chociaz jakby sie zastanowic, czolg tez na dobra sprawe samochod, a w tym to
kto jak kto ale Polacy maja wprawe... ;



Z tego co wiem (pisalem o tym kiedys na grupe):
Turcja brala partie testowa. Nasi cwaniacy dopisali do zamowienia jedna sztuke
wiecej. transport szedl statkiem przez Grecje. A w grecji skrzynia z tym
nadliczbowym Abramsem "przypadkowo" zostala wyladowana i "bez pomylke" znalazla sie
na statku idacym do Warny. A jak byl w Warnie to juz byl nasz....
A o armacie opowiadla mi znajomy ktory gdzies kolo 92 roku byl w szkolce w Poznaniu
na SPR i na wlasne oczy ja widzial. Jak to z Wujem Samem zostalo pozniej zalatwione
- nie wiem, mzoe obydwie strony udaja ze sprawy nie bylo bo tak wygodniej?

Michal


  uczelnie

Przepraszam bardzo, oczywiście do szkoly!! do Wyższej Szkoły Oficerskiej!! a
jeśli nie do Dęblina to gdzie jeszcze możecie polecić?



Za duzego wyboru nie ma:
WSO we Wroclawiu (bo WSO w Poznaniu i Toruniu maja juz zamkniete nabory)
Akademia Marynarki Wojennej w Trojmiescie
WAM w Lodzi na kierunki wojskowe nie ma naboru
WAT i AON w "Stolycy" - i to by bylo na tyle...

Niedlugo i tego nie bedzie (vide moja strona WWW)...

Krzysztof Borowiak


  Czy to prawda?

Znalazłem to w jednym z listów Studnckiego Serwisu Informacyjnego.
W takim razie gdzie i co będą studiować? :-((
Cos mi się zdaje ze Komorowski to "spy" zza wschodniej granicy :-))

KONIEC UCZELNI WOJSKOWYCH?
Caly kraj
Statystycznie na jednego studenta wojskowej szkoly wyzszej przypada 4
wykladowcow (6 tysiecy studentow i 24 tysiace wykladowcow). Bronislaw
Komorowski, Minister Obrony Narodowej zdecydowal, ze dalej tak byc nie
moze
i w ramach restrukturyzacji armii wstrzymal przyszloroczny nabor do
wszystkich szkol oficerskich w kraju. Czesc istniejacych Wyzszych Szkol
Oficerskich zostanie "wygaszona"- obecni studenci beda konczyc rozpoczete
studia, ale nie bedzie juz nowych rekrutacji.



Jest to prawda....... po części ponieważ w sumę wykładowców także wchodzi
kadra m.in. w Centrach Szkoleniowych. I jeszcze jedno...... ile jest WSO
które można "wygasić" ? A może po prostu połączą i zrobią co już od dawna
planowali, stworzą Akademię Wojsk Lądowych w Poznaniu i Akademię Wojsk
Lotniczych w Dęblinie.

Pozdrowienia

Krzysztof Paweł Szymański
--------------------------------------------
Oficjalna strona SPR CSŁiI Zegrze
http://www.kabatnet.waw.pl/szymanski


  Zmiany w MON
Zapewne juz slyszeliscie, ze nowy minister jest zwolennikiem
koncepcji calkowitej likwidacji wojskowego szkolnictwa wyzszego.

Pozostac ma tylko AON, pelniac nadal role szkoly podyplomowej.
Pozostale szkoly, a wiec 3 WSO wojsk ladowych (Poznan, Wroclaw
i Torun), WSO Sil Powietrznach w Deblinie, AMW w Gdyni, WAM
w Lodzi i WAT w Warszawie beda zlikwidowane.

Do korpusu oficerskiego beda trafiac absolwenci cywilnych uczelni
po jakims, blizej jeszcze nie okreslonym, przeszkoleniu. Ciekawe,
co to beda za oficerowie i co za dowodcy...

Przypomne, ze proponowana przez "moj" Departament Nauki i Szkolnictwa
Wojskowego reforma, polegajaca na zebraniu potencjalu dotychczasowych
szkol w jeden Uniwersytet Obrony Narodowej (vide moja strona WWW),
byla traktowana za zbyt rewolucyjna i dlatego m.in. musialem odejsc,
a departament bedzie chyba znow polaczony z departamentem kadr (co juz
przerabialismy...).

Tyle ciekawostek z Klonowej.

Krzysztof Borowiak


  Uniwerek Szczeciński - wydz.Humanistyczny - kier.pedagogika
Ktoś był tam i wie co jest grane ?

Mam zamiar tam właśnie dokończyć mgr a nie za bardzo mam czas na prawdziwą naukę. Na cukrowej chodzą najgorsze głąby (nie bez powodu zwą to Beverly Hills), ale aż tak się nie poniżę :)

Ktoś wie jaka jest poprzeczka na Humanistycznym?

Licencjat zrobiłem na US Matematyczno-fizycznym, potem rok na Polibudzie w koszalinie ale jej nie skończyłem bo musiałem zrobić do pracy jeszcze pedagogikę leczniczą w Poznaniu i w międzyczasie Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie Szkołę Orląt". W tym roku jednak idę dokończyć mgr ale nie za bardzo wiem jeszcze gdzie, jak już wspomniałem znudziło mi się prawdziwe uczenie i chcę postudiować :)

A może ktoś z Was idzie na jakiś ciekawy kierunek ??

  Co NIE jest piękne?
Mówię o liceum, nie o Wyższej Szkole Oficerskiej. Tam przyjmują też kobiety, i to na pilotów (no cóż... do tej pory wykształcili dwie kobiety... ale to jest zawsze coś)
Ale jedyne liceum przyjmuje wyłącznie chłopaków To jest po prostu nie fair. Za to w Poznaniu mają gimnazjum z profilem lotniczym... Co prawda profil wejdzie dopiero od tego roku, gdy ja idę do liceum

Nie jest piękne to, że dziewczyny mimo równouprawnienia nadal często nie mogą spełniać swoich marzeń

Nie jest piękne też to, że farba do włosów palette o kolorze intensywnej czerwieni zafarbowała mi włosy na aksamitny brąz z czerwonymi refleksami

  Liga Mistrzów
Logikę nawet z programu matmy mi wycięli.


yyy sorry za prywatę, ale co studiujesz? bo już wiek deklarujesz studencki...Dziennie - finanse i rachunkowośc na AE w Poznaniu. Zaocznie - obsługę bombowców i myśliwców w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. - Kiersno

  Mentalność oficera
Choć kiedy do takowych "startował" nieliczni tylko zdawali sobie sprawę, z tego prostego faktu, że dyplomy tych Uczelni nic nie znaczyły w tak zwanym "cywilu". Takoż mamy (mieliśmy):
WSO WK - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Kwatermistrzowskich w Poznaniu


jeśli już to Wyższa Szkoła Oficerska Służb Kwatermistrzowskich w Poznaniu
mogę Cię zapewnić , że dyplom WSOSK był uznawany na uczelniach cywilnych , ja bez problemu zrobiłem mgr ekonomii na Uniwerku
co do mentalności to wszystko zależy od człowieka a nie od stopnia jaki posiada , ja tam każdego uważam za CZŁOWIEKA i nigdy nikogo nie scigałem i nie zamierzam

  super szybkie awanse
Hmm... a to nie są szybkie awanse gen. broni Błasika?

(...)Po ich ukończeniu Decyzją Ministra Obrony Narodowej z dnia 15 lipca 2005 roku został wyznaczony na stanowisko Dowódcy 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. Miesiąc później, w dniu 15 sierpnia Prezydent RP wręczył mu nominację na stopień generała brygady.

15 stycznia 2007 roku decyzją Ministra Obrony Narodowej, gen. BŁASIK został wyznaczony na stanowisko Komendanta-Rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych.

W dniu 19 kwietnia 2007 roku został awansowany do stopnia generała dywizji a Prezydent RP - Zwierzchnik Sił Zbrojnych Pan Lech KACZYŃSKI wręczył mu nominację na stanowisko Dowódcy Sił Powietrznych. 15 sierpnia 2007 roku został awansowany na stopień generała broni.(...)

Kierownicza Kadra Sił Powietrznych
Redaktor: Marcin Siemiątkowski


  Żołnierze uzbrojeni w ulotki wyjdą na ulice
Na pozostanie w armii może zdecydować się poborowy pod koniec odbywania zasadniczej służby wojskowej. Musi o tym poinformować swojego przełożonego. Jeśli jest zdrowy i dał się poznać z dobrej strony, ma wielkie szansę otrzymać rangę zawodowego szeregowego. Wysokość etatu na tym stanowisku wynosi 1800 zł brutto i jest dopiero początkiem finansowej drabinki. Zawodowy szeregowy wstępuje do szkoły podoficerskiej, po której ukończeniu w randze podporucznika zarabiał będzie już 3000 tysiące złotych. Jeśli jednak zdecydował się na pozostanie w armii posiadając wykształcenie średnie, może zacząć od szkoły oficerskiej, posiadającej uprawnienia uczelni wyższej. Po jej zakończeniu znajdzie się w uprzywilejowanej grupie oficerskiej, której zarobki zaczynają się od 6000 tys. złotych.



Pisząc takie bzudry nie ma co się dziwić , iż kilku potencjalnych kandydatów złapie się na dziennikarski lep

Jak na chwilę obecną, po agitacji i zamyśle DWiPO MON w mojej [...] bilans strat i zysków w zakresie przyjęcia do służby jest na minusie. W ostatnich dwóch miesiącach wstąpiło w ,,kamasze'' do korpusu szeregowych zawodowych dosłownie trzech kandydatów, wypowiedzenie stosunku służbowego dokonało dziewięciu (9) starszych szeregowych, dziewiętnastu (19) podoficerów oraz czterech oficerów w tym 3 młodszych.

Ps. W dniu wczorajszym otrzymałem kolejne siedem (7) wniosków o zwolnienie [ nie przeglądałem szczegółowo poczty - nie wiem jakie korpusy osobowe dokonały wypowiedzenia] dlatego nie uwzględniam tego faktu w powyższym bilansie.
Niniejsza statystyka obejmuje okres ostatnich dwóch - trzech miesięcy. Tak więc liczby są wymowne i nie kłamią.

  WSOWLąd - Studium Oficerskie
Przepustki... no coz... Raz sa, raz ich nie ma. Wlasciwie to loteria, ktorej skladowa sa planowane zajecia (np.: w soboty), nie planowane przedsiewziecia (jak np.: doprowadzanie pododdzialu do stanu wyzszej czystosci bojowej) oraz oficerskich siesnimi ( bo nie kazdy opiekun grupy wypuszcza caly sklad grupy na przepustke). Ogolnie nie jest zle. Napewno nie zapomnisz jak wyglada twoja Zona, czy pies. W Poznaniu udawalo nam sie byc w domu co tydzien. Do tego stopnia, ze 80% z nas nawet dobrze nie zwiedzila tego miasta, bo tydzien zawalony byl zajeciami w polu, a w weekend wszyscy byli w domach i zostawaly tylko sluzby.
Co do sciagania rodziny do Wrocka, raczej bym odradzal. Sa okresy, gdzie ciagle jestesmy w rozjazdach, szczegolnie Pancerni i Rozpoznanie. A to szkolenia, a to badania, a to poligon w Poznaniu, a ostatnio wspaniala przygoda na nartach. Czesto tez nawet w WSO po zajeciach nie bedziesz mial na poczatku zbyt wiele czasu dla siebie, bo zarzuca was wiedza teoretyczna roznej masci i dostaniesz kociokwiku, tak bylo z nami (Teraz sie z tego smiejemy).
Co do kwaterunku. Hmmm teraz jest tak jak ZołZa pisze, ale co bedzie jak przyjdzie kolejny turnus ???? Kazdy kurs rzadzi sie swoimi prawami administracyjnymi. Nas przekwaterowywano dwa razy. A wy... mozecie nawet mieszkac w internacie, czego nam strasznie po Poznaniu brakuje, ale i mieszkanie w 12 w wielkiej jak boisko sali ma swoje plusy. Wszystko mozna pogodzic. Trzeba sie tylko odpowiednio przygotowac i porozumiec. Mnie jednak sie to nie do konca udalo. Ale to juz inna bajka na inny Topic.

Pozdrawiam

  Armia Zawodowa
Kiedyś w każdym większym i mniejszym mieście istniała Wyższa Szkoła Oficerska (WSO) lub Akademia Wojskowa:
-Warszawa:WAT i ASG(obecnie AON)
-Wrocław:WSO Wojsk Zmechanizowanych
-Poznań:WSO Wojsk Pancernych
-Toruń:WSO Wojsk Rakietowych i Artylerii
-Koszalin:WSO Wojsk Obrony Przeciwlotniczej
-Zegrze:WSO Wojsk Łączności
-Piła:WSO Wojsk samochodowych
-Kraków:WSO Wojsk Chemicznych
-Dęblin:WSO Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej Kraju(obecnie WSOSP)
-Oleśnica:Techniczna Oficerska Szkoła Wojsk Lotniczych
-Jelenia Góra:WSO Wojsk Radiotechnicznych
-Kętrzyn:WSO Wojsk Ochrony Pogranicza
-Mińsk Mazowiecki:WSO Wojskowej Służby Wewnętrznej(później Żandarmerii)
-Łódź:WAM, Wojskowa Akademia Polityczna
-Gdynia:Akademia Marynarki Wojennej
to chyba tyle, więc nie ma wojskowej uczelni prawniczej. No chyba, że w Mińsku Maz. lub Łodzi był kierunek prawniczy.

  T-70 Baligród
T-70 Baligród
Egzemplarz który był pomnikiem w Baligrodzie jest jedynym zachowanym czołgiem tego typu w Polsce. Z inicjatywy oficerów z Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w 1975 roku został przetransportowany do Poznania i po wyremontowaniu umieszczony w Muzeum Broni Pancernej. W zamian za ściągniętego T-70 na pomniku ustawiono T-34/85, który stoi do dziś.


  1
Widzę że temat od dawna nie ruszany,więc dodam coś od siebie Byłem w wojsku 12 miesięcy i uważam że nie był to stracony czas. Moja fala to Zima 99',więc już troszkę czasu minęło. Przez pierwsze 3 miesiące byłem w Poznaniu na szkółce w Wyższej Szkole Oficerskiej im.Stefana Czarnieckiego,konkretnie w 50 kompanii Szkoły Młodszych Specjalistów Żandarmerii Wojskowej. Następnie rozrzucili nas po kraju,przeważnie tam gdzie kto chciał. Ja,mając najbliżej do Warszawy,trafiłem do Oddziału Żandarmerii Wojskowej Garnizonu Stołecznego Warszawa. Powiem krótko-było w porządku. W miarę spokojny dowódca kompanii oraz szef kompanii,towarzystwo doborowe(do dziś utrzymuję kontakt z paroma osobami) no i ciekawa służba patrolowo-interwencyjna Działo się sporo,ale to temat rzeka,więc nie będę się rozpisywał Służbę ukończyłem z listem gratulacyjnym za wzorową postawę i takie tam W chwili obecnej posiadam kartę mobilizacyjną(w wypadku wojny) do Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim Uważam że jest to dobra szkoła życia,którą powinno się przejść.

  Do której szkoły wybierają się tegoroczni trzecioklasiści?
Dlaczego do Poznania?? Ponieważ z tego, co wiem, w najbliższej okolicy G-dza są tylko licea z klasą o profilu wojskowym. Gwiżdżę na coś takiego, chcę szkoły typowo wojskowej. Po drugie-przyjmują tam dziewczyny. Mam lekką astmę, a z tą chorobą w poznaniu mnie przyjmą. Bo tak w zasadzie wojskowa szkoła ponadgimnazjalna nie ma znaczenia, jeśli ktoś chce pracowac w armii w przyszłości. Liczą się dopiero studia, np. Wyższa Szkoła Oficerska. Stąd takie niskie kryteria wymagań przy poborze do WLO w Poznaniu. Aha, i mają tam internat

  zawsze głosowałem na SLD!!!!
jak w temacie, ale tym razem robie odmiane- głosuje na PO, spróbujcie mnie zrobic w balona to 35 letni scyzoryk wiecej nie popełni takiej gafy. mam nadzieje ze wiecie co chcecie robic i jak to zrobic ,a nie skonczy sie to na kaczych obietnicach. z Polski nie zamierzam wyjezdzac , a wasz jeden z liderow (Komorowski ) pozbawił mnie pracy a mianowicie rozwiazał Nadwiślanskie Jednostki Wojskowe w ktorych pracowałem jako zawodowy żołnierz, (8 lat służby po wyższej szkole oficerskiej w Poznaniu). emeryturki wojskowej nie dostapiłem. ale co tam ludzie popełniaja rozne błedy.

powodzenia

  Przebieg szkolenia w szkole oficerskiej
Witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum

Interesuje mnie Szkoła Oficerska We Wrocławiu, jednak jeśli chcecie napiszcie też parę słów o szkole marynarki czy lotnictwa.

Mam kilka pytań odnośnie przebiegu szkolenia.
Jak wygląda zwykły dzień/tydzień w szkole oficerskiej? Ile jest nauki, ile czasu wolnego?
Czego, w zależności od profilu (najbardziej ciekawią mnie ogólnowojskowy, rakietowy i logistyka) uczy się w szkole oficerskiej? Jakich przedmiotów?
Czy jest ciężko jeśli chodzi o zdawanie i ogólnie uzyskiwanie dobrych stopni? System sprawdzania wiedzy jest podobny do tego ze studiów wyższych (sesje itp) czy raczej z liceum?
W jakich warunkach są zakwaterowani przyszli oficerowie? W stuosobowym baraku z drewnianym wychodkiem czy w luksusowym hotelu?
Czy w ośrodku są jakieś bajery w stylu basenu, siłowni?
Jaka jest atmosfera, jacy przychodzą tam ludzie? Poznałem kiedyś świeżo przeszkolonego oficera, który twierdził, że w oficerskiej "zryją ci psychę" - co to kurde znaczy ?

Możliwe że cos mi sie jeszcze przypomni, nie omieszkam dopisać

Swoją drogą to dziwne że pomimo dłużsych poszukiwań nie znalazłem w Internecie żadych informacji na te tematy. Czyzby nikogo nie obchodziło w jakich warunkach spędzą 4 lata życia?

  Szkoła podoficerska
Ja dodam od siebie.Nie widziałem wzmianki w postach o zdrowiu.Więc nadmienię. Ja zaraz po ukończeniu liceum złożyłem papiery do szkoły oficerskiej we Wrocławiu.Przeszedłem psychotesty( ze skutkiem pozytywnym,choć ciężko było-ilość pytań ogromna).Później miałem badania lekarskie w WAM-ie.I na tym poległem.Wszystko było ok,ale dostałem notke z Wrocławia,że znaleźli mi coś w wątrobie. Poszedłem do lekarza z tym,i powiedział,że to jest nic groźnego po prostu miałem wyższy wynik z powodu dojrzewania.

Wynik jest taki,że trzeba mieć do szkoły Oficerskiej końskie zdrowie tak na 100%,a do Dęblina nawet 101%

Przy okazji się spytam,może ktoś wie.Mianowicie po ukończeniu szkoły Podoficerskiej można zgłosić się do szkoły Oficerskiej??Chodzi mi oczywiście o dalszy jakiś awans w wojsku(zaznaczam,że generałem nie chce być,chociaż porucznikiem )

Ja również w tym roku będę się starał dostać do szkoły Podoficerskiej w Poznaniu lub we Wrocławiu,więc Panowie/Panie do zobaczenia na poligonie

  Wydarzenia związane z MSWiA
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Robert Wielopolski dnia dzisiejszego powołał na stanowiska Komendanta Głównego Policji Tomasza Karczewskiego.

Tutaj znajduje się biografia KGP :

* ur. 1963 r.,
* wykształcenie: Wyższa Szkoła Oficerska Służb Kwatermistrzowskich w Poznaniu – dyplomowany ekonomista, Akademia Ekonomiczna w Poznaniu - kierunek Organizacja i Zarządzanie - tytuł magistra ekonomii, Studia Podyplomowe na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego - kierunek Administracja
* 1986 – 2002 Nadwiślańskie Jednostki Wojskowe MSWiA (wszystkie szczeble zarządzania gospodarką materiałową)
* 2003 – 2006 Ministerstwo Sprawiedliwości, naczelnik wydziału
* 2006 – 2007 z-ca dyrektora biura logistyki KGP
* 2007 - z-ca komendanta stołecznego policji ds. logistyki
* od 8 marca 2007 r. Zastępca Komendanta Głównego Policji


  Bibliografia
Ja preferuję taki styl i nikt się tego nie czepiał, co najwyżej Panie i Panowie geografowie zwracali uwagę, że jednak u nas na uniwerku preferowany jest styl, że rok wydania jest za autorem, ale ja mam to daleko i głęboko. Moja wersja jest bliska ideałowi, że się tak pochwalę
Badowski R., Wojna u progu Antarktydy, Wyd. Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1983
Kubiak K., Wojny, konflikty, zbrojne i punkty zapalne na świecie: informator 2007, Wyd. Trio, Warszawa 2007
Mizerski W., Żukowski J., Tablice geograficzne, Wyd. Adamantan, Warszawa 2001
Odziemkowski J., Międzynarodowe konflikty zbrojne po drugiej wojnie światowej, Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2006
Skarżyński M., Wojny lokalne i konflikty zbrojne po II wojnie światowej: aspekty naftowe, Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych, Poznań-Wrocław 2004


Jeżeli mam jeszcze strony www, to wywalam to na sam koniec, podpisuję "opracowanie własne na podstawie stron www" i wymieniam te strony, jak leci.

  Przysposobienie obronne?
zapisujesz sie teraz na zajecia raz w tygodniu. Do konca marca trzeba zdac egzamin, jezeli jestes na wyzszej szkole zawodowej, a do konca czerwca/wrzesnia (nie pamietam), jezeli na jednolitych magisterskich. Po zdaniu mozesz ubiegac sie o powolanie do 6 tyg. przeszkolenia w szkole oficerskiej lub podoficerskiej, w zaleznosci od predyspozycji i kierunku studiow. Beda 2 turnusy, w czasie wakacji szkolnych. Z tego co pamietam, to drugi konczy sie 26 wrzesnia. Jezeli przejdziesz szkolenie, to masz stopien podoficera rezerwy (kapral, lub rownowazny) i odbebniona sluzbe wojskowa. Po studiach mozna przejsc jeszcze roczny kurs, po ktorym pozna zostac oficerem zawodowym.
Jezeli nie zaliczysz PO, to biora cie po studiach na 3-miesieczne przeszkolenie i idziesz do rezerwy ze stopniem szeregowego. Podania mozna skladac do konca pazdziernika dla studiow zawodowych i do konca marca dla studiow jednolitych magisterskich.

Z ciekawostek moge powiedziec, ze podobno bardzo ciezko jest oblac ten egzamin; w zaleznosci od jednostki, po przysiedze ma sie mniej wiecej przepustki co 2 dni na bibki; czesto podejscie dowodcow jest takie, ze sa wakacje i jak komus sie nie chce, to nawet na poranna zaprawe nie musi wstawac...

Generalnie w tym roku jest ostatnia szansa, bo po 3 roku prawie wszyscy beda chcieli brac praktyki, wiec nie bedzie czasu na wojo. Oprocz tego, w czasie pobyty w jednostce mozna pobawic sie w wojsko na koszt podatnikow i dostajemy jeszcze zold na tanie wino

  ile to kiedyś szkół było ..................
Szkoła Chorążych Służb Kwatermistrzowskich przy Wyższej Szkole Oficerskiej Służb Kwatermistrzowskich (SChSK przy WSOSK) w Poznaniu (pozdrawiam qq)

Pozdrawiam absolwentów SChSK rocznik 1985-87 : 13 komp , w szczególności 134 pl. (żywnościowy) i zaprzyjaźnione :
- 135 pl. (mundurowy)
- 136 pl. (mps)
- 137 pl. (finansowy)

Do zobaczenia i do usłyszenia

  Fenomen sił powietrznych
Dziwić się, że brakuje specjalistów od logistyki? To wina szkolnictwa. Szkoli się tylko pilotów, zmechów i marynarzy (mówię o oficerach). Z logistyki - tylko służby techniczne (WAT), bo zaopatrzenia szkollić nie ma kto (albo co). Kiedyś była w Poznaniu Wyższa Szkoła Oficerska Służb Kwatermistrzowskich, w Pile Wyższa Oficerska Szkoła Samochodowa i WAT. O ile zlikwidowanie Piły mogę jeszcze przeboleć (dublowała się z WATem), to zadania Poznania przejęły jakieś Studia Oficerskie. Przejdźmy korpus niżej - chorążowie. Problem polega na tym, że ich... nie ma. A było tych szkół trochę, każda miałą wąską specjalność, ogólnie słuzby zaopatrzeniowe i remontowe, inaczej techniczne.
Podoficerowie - bardziej dowódcy niż technicy, ale istniały i takie placówki, np. PSZ Piła.
Szeregowcy - SMSy. Tutaj ogólnie jest nieźle, problem zawsze będzie aktualny, bo ciężko w kilka miesięcy wyszkolić młodego chłopaka, który i w cywilu miał kłopoty z odpowiedzialnością i wiedzą.
Mój pomysł - powołanie Centrum Szkolenia Logistyki. W skład weszły by m. in.:
- Wojskowa Akademia Logistyczna - przeformowany WAT o bardziej rozbudowanej ofercie kształcenia (nie tylko technika, ale i zaopatrzenie)
- Szkoła Techników Wojskowych - szkoła policealna, przyznająca tytuł technika i pierwszy stopień podoficerski

  Wyższa Szkoła Oficerska im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu
Wyższa Szkoła Oficerska im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu

Wydzial: Wojsk Pancernych
Specjalizacja: kierunek: pedagogika; specjalność: dowodzenie pododdziałami czołgów

Hmmm. czy macie jakies info o takich studiach, nowe dane rekrutacyjne na nastepny rok akademicki

Z góry dzięki

  Nie ma już ustawy o wyższym szkolnictwie wojskowym
Uszanowanie,

Wchodzi w życie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym, która rewolucjonizuje również szkolnictwo wojskowe. Jednocześnie przestaje obowiązywać ustawa o wyższym szkolnictwie wojskowym. Szkoły oficerskie staną się publicznymi szkołami zawodowymi, a akademie publicznymi uczelniami wyższymi (słownictwo z nowej ustawy).

Ciekawe co na to DKiSzW? Jakie ma plany wobec WSO Wrocław i WSOSP Dęblin? Paradoksalnie nowa ustawa jest chyba korzystna dla tak ostatnio gnębionego WATu...Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat.

M.

  Nie ma już ustawy o wyższym szkolnictwie wojskowym
Uszanowanie,

Wchodzi w życie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym, która rewolucjonizuje również szkolnictwo wojskowe. Jednocześnie przestaje obowiązywać ustawa o wyższym szkolnictwie wojskowym. Szkoły oficerskie staną się publicznymi szkołami zawodowymi, a akademie publicznymi uczelniami wyższymi (słownictwo z nowej ustawy).

Ciekawe co na to DKiSzW? Jakie ma plany wobec WSO Wrocław i WSOSP Dęblin? Paradoksalnie nowa ustawa jest chyba korzystna dla tak ostatnio gnębionego WATu...Chętnie poznam Wasze opinie na ten temat.

M.



Ale chyba AMW i WSOSP dalej będą kształcić oficerów..? A dlaczego ma na tym skorzystać WAT..? Właściwie to WAT jest już cywilną uczelnią...Nie przyjmuje się tam już na studia oficerskie...

  Piątas sekretarzem stanu w MON, Koziej ponownie doradcą
Były szef Sztabu Generalnego WP Czesław Piątas został sekretarzem stanu w MON - poinformował minister obrony Bogdan Klich.

Piątas będzie odpowiadał za profesjonalizację armii i sprawy społeczne, a doraźnie - jak powiedział Klich - zajmie się szybkim uruchomieniem pomocy dla rodzin żołnierzy, którzy zginęli w katastrofie lotniczej w ubiegłym tygodniu.

Piątas był zawodowym żołnierzem przez ponad 40 lat, zakończył zawodową służbę wojskową w styczniu 2006 roku jako czterogwiazdkowy generał. W 2000 roku został szefem Sztabu Generalnego.

Jest absolwentem Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych w Poznaniu oraz wyższych szkół wojskowych w ZSRR i USA. Służbę wojskową rozpoczął w 1965 r., a zawodową trzy lata później jako dowódca plutonu czołgów w Śląskim Okręgu Wojskowym. Następnie dowodził kompanią, pułkiem i dywizją.

Przez wiele lat był oficerem sztabowym na szczeblu pułku, dywizji, okręgu wojskowego i w Sztabie Generalnym.

Piątas brał udział w rozmowach o przystąpieniu Polski do NATO. Był członkiem Komitetu Wojskowego NATO i Komitetu Wojskowego UE.

Odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi oraz francuskim Orderem Legii Honorowej.

Zwolnione przez Piątasa stanowisko radcy ministra zajął inny emerytowany generał - prof. Stanisław Koziej, strateg, wykładowca, wiceminister obrony w okresie, gdy resortem kierował Radosław Sikorski, a w latach 90. dyrektor departamentu systemu obronnego MON.

(PAP)

  Szef BBN w Wyższej Szkole Oficerskiej
BBN, 20.02.2007 r.

20 lutego 2007 r. Szef BBN min. Władysław Stasiak oraz jego Zastępca gen. bryg. Roman Polko odwiedzili Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Lądowych im. Gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu.

Podczas wizytacji minister Stasiak i gen. Polko zapoznali się ze strukturą, programem kształcenia oraz zasadniczymi sferami działalności naukowej i dydaktycznej uczelni.

Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych powstała 1 października 2002 w wyniku połączenia trzech uczelni wojskowych: WSO im. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu, WSO im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu i WSO im. gen. Józefa Bema w Toruniu.

WSOWLąd, ze względu na charakter nauki i osiągnięcia jej absolwentów, przez wielu nazywana jest "Szkołą Generałów". Absolwenci szkoły mianowani są na stopień podporucznika i kierowani do dalszej służby w jednostkach wojskowych na stanowiska dowódców plutonów, m.in. do tak elitarnych jednostek, jak: GROM, Formoza, 6. Brygada Desantowo - Szturmowa, 25. Brygada Kawalerii Powietrznej czy 1. Pułk Specjalny Komandosów. Najlepsi mają możliwość pełnienia służby w misjach pokojowych w ramach ONZ oraz pracy w strukturach NATO.

  Zmiana na stanowisku Dowódcy 2. BLT
MON, 14.02.2007 r

We wtorek, 13 lutego br. na terenie 31. Bazy Lotniczej w Poznaniu odbyło się, z udziałem Dowódcy Sił Powietrznych gen. broni pil. Stanisława Targosza, uroczyste przekazanie obowiązków Dowódcy 2 Brygady Lotnictwa Taktycznego.

Nowym dowódcą 2 BLT został płk pil. Włodzimierz Usarek. Dotychczasowy Dowódca 2 BLT gen. bryg. pil. Andrzej Błasik objął stanowiska Komendanta - Rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.

  Zmiana na stanowisku Dowódcy 2. BLT
Informacja o objęciu obowiązków przez płk Usarka dostępna jest tez na stronie internetowej MON. Niby wszystko OK ale oto przykład jak oficjele z MON orientują się w nazwach podległych zawiazków taktycznych. Jeśli "specjaliści" robia takie błędy to co tu się dziwc dzinnikarzom, którzy piszą o armi co chcą i jak chcą.
Zmiana na stanowisku Dowódcy 2. Brygady Lotnictwa Transportowego

We wtorek, 13 lutego br. na terenie 31. Bazy Lotniczej w Poznaniu odbyło się, z udziałem Dowódcy Sił Powietrznych gen. broni pil. Stanisława Targosza, uroczyste przekazanie obowiązków Dowódcy 2 Brygady Lotnictwa Transportowego.

Nowym dowódcą 2 BLT został płk pil. Włodzimierz Usarek. Dotychczasowy Dowódca 2 BLT gen. bryg. pil. Andrzej Błasik objął stanowiska Komendanta - Rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie.



Nie używaj czerwonego koloru Czcionka ta jest używana przez moderatorów do dopisków w postach. Dla odróżnienia. Poprawiłem.

Stosuj się do zasad zamieszczania tekstów prasowych.

P_ E

  Jacek Bartoszcze + 20 sierpnia 2005
JACEK BARTOSZCZE



Jacek Bartoszcze (ur. 14 października 1961, zm. 20 sierpnia 2005), polski wojskowy, pilot, generał brygady WP.

Ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie, Akademię Obrony Narodowej (1993) oraz Akademię Dowódczo-Sztabową Sił Powietrznych (Air Command and Staff College) i Akademię Wojenną Sił Powietrznych (Air War College)w Maxwell - 2002. Był pierwszym polskim pilotem, przeszkolonym do latania na myśliwcach General Dynamics F-16 Fighting Falcon i McDonnell Douglas F/A-18 Hornet. Dowodził m.in. 40 Pułkiem Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Świdwinie (1997-1999) oraz 2 Brygadą Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu (2000-2001), od listopada 2003 pełnił funkcję szefa Wojsk Lotniczych - zastępcy szefa Szkolenia Sił Powietrznych. 15 sierpnia 2005 został awansowany na stopień generała brygady.

Pięć dni po nominacji generalskiej zginął w katastrofie samolotu turystycznego RV-6 na zlocie lotniczym w Nadrybiu Ukazowym koło Łęcznej. Wraz z nim śmierć poniósł belgijski przedsiębiorca Karel Peeraer, właściciel samolotu i lądowiska w Nadrybiu. Według ustaleń, przyczyną był błąd w pilotażu polegający na wprowadzeniu samolotu w głęboki zakręt na niebezpiecznie małej wysokości i prędkości lotu zbliżonej do krytycznej, bez zwiększania mocy silnika, co spowodowało przeciągnięcie samolotu. Nie udało się ustalić, który z członków załogi pilotował samolot przed wypadkiem, poszlaki (prędkościomierz po lewej stronie) wskazują na gen. Bartoszcze.

  Kobiety w wojsku ?
Temat jak dla mnie pisany:)
Od dziecka mi się marzy mundur...heh za jakiś czas zamierzam ubiegać sie o miejsce w wyzszej szkole oficerskiej wojsk lądowych na krztałcenie kadr oficerskich:) Wiem czego chcę,postawiłam sobie cel do którego zamierzam dojść nawet jeśli mam rozpychać się łokciami...I w tym zawodzie nie zamierzam siedzieć na tyłku i wypełniać papierków.Każdy uważa że mam predyspozycje do bycia oficerem.
Uważam że to zawód dla osób i dla kobiet którym to jest potrzebne do spełnienia.A nie dla panienek którę idą do woja bo mają takie widzimisie...

To honor,pasja,zespół,,braterstwo.przyjaźń,SIła charakteru,Siła Celu.Docenienie życia.
Ja tam wiem czego chcę i wiem że jestem w stanie dużo wycierpieć i dużo poświęcic po to żeby się spełnić...Chciałabym poznac ludzi którzy mają takie nastawienie jak ja.

[ Dodano: 2007-12-22, 23:12 ]

  Komisja wojskowa.
.... Deblin czy gdzie indziej?? no no to szacuneczek... ;]



bylem w Dęblinie w wyzszej szkole oficerskiej sil powietrznych..niestety nie na pilota ale na nawigacji i mi sie spodobalo wypas...pozniej 23baza lotnicza Minsk Mazowiecki
pozniej centrum szkolenia sil powietrzbych w koszalinie...nastepnie praktyki w jedn. wojsk. w Dąbkach..next Krakow Balice a teraz Poznan...i jestem zadowolony

jesli chcesz sie dostac do deblina na oficerke jest ciezko ale mozliwe najlepiej zaczac od podoficerskiej szkoly ktora tez jest na tej jednostce...

takze jesli chodzi o lotnictwo to polecam

  Piloci i Technicy Roku
A kto został technikiem roku 2007 na Krzesinach ?

Pilot i Technik Roku w 6 ELT
Ile razy można prosić o wklejanie pełnych tekstów...

Pilot Roku 2007 mjr Tomasz Łyżwa ma 36 lat, jest szefem szkolenia 6 elt, absolwentem Liceum Lotniczego (1991) i Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie (1995). Podczas swojej służby zawodowej zajmował m.in. stanowiska: starszego pilota klucza lotniczego, starszego nawigatora eskadry, a od 2007r. szefa szkolenia 6 elt. W latach 2004–2007 odbył szkolenie w USA na samolot F-16. Żonaty, ma dwóch synów i córkę.



Technik Roku 2007 st. chor. Artur Dutkowski, 35 lat, absolwent SCHPTWL w Oleśnicy (1994). W 1994 roku odbył kurs przeszkolenia na Su-22. Był technikiem samolotu Su-22, po kursie i przeszkoleniu na F-16 w Poznaniu objął stanowisko starszego technika klucza samolotu wielozadaniowego F-16 w 6 elt. Ukończył kurs języka angielskiego na poziomie III oraz kurs frazeologii języka angielskiego w Dęblinie. Żonaty, hobby: narciarstwo i podróże.

Ostatnia aktualizacja ( środa, 23 stycznia 2008 )
...niemniej dzięki za informacje.

Wielkie gratulacje dla obu Panów!

  Co można robić w życiu po kierunku stosunki międzynarodowe??
stosunki międzynarodowe to studia cywilne. Według obecnie bowiązującego prawa i możliwości WP możesz po zakończeniu studiów wstąpić do wojska. Np idą do szkoły wojsk lądowych w poznaniu na roczne szkolenie. Tak naprawde to wojsko co roku określa jakich studentów jakich specjalności poszukuje. I takich chętnych kieruje do uczeli wojskowych na przeszkolenie. W myśl zawieszenia obowiązkowego wcielania do armii, nie bedziesz mógł odbyćprzeszkolenia podczas studiów, chyba że zmieniąsięprzepisy

a wiec, po każdym kierunku studiów teoretycznie możesz isć do wojska, lecz wojsko musi potrzebować ludzi akurat po twojej specjalności, musisz zdać testy sprawnościowe i z jezyka angielskiego. Jak masz wiecej pytań pisz na maila: przewodniczacy@samorzad.amw.gdynia.pl

a...zawsze możesz zostać pracownikiem cywilnym wojska.



Chyba niezupełnie jest tak jak napisałeś.
Wyższa Szkoła Wojsk Lądowych jest we Wrocławiu i jest to szkoła oficerska. Tam liczy się właśnie język angielski i sprawność. Nauka dla absolwentów szkół wyższych (kierunki po jakich można iść są jasno określone) trwa tam około roku.
Poza tym istnieją szkoły podoficerskie (wymagania jak wyżej, ale angielski na niższym poziomie i nie trzeba studiów skończyć).
A oprócz tego wszystkiego można również iść do wojska zaczynając od szczebla szeregowca i wtedy liczy się tylko sprawność fizyczna z tego co mi wiadomo.

  Tajniacy w CBŚ
Pierwej to będziesz pilnował krawężnika jako "zwykły smerf".


nie koniecznie. biorąc pod uwagę obowiązujący nabór, to absolwenci wyższych uczelni kierowani są na kurs przygotowawczy o specjalności kryminalnej (dochodzeniowo-śledczej, operacyjnej, pg) następnie trafiają do komend z których byli oddelegowani na kurs i zaczynają prace w pionie w którym jest wakat a do którego zostali przeznaczeni np. d-ś, wydział technik operacyjnych, wydział wywiadu kryminalnego(agentura tylko na szczeblu komend wojewódzkich i tyko w służbie stałej), przestępstwa gospodarcze, korupcja itp. tak pracują lat 3 aż przechodzą do służby stałej. Następnie można starać się o przeniesienie do cbś co nie jest proste, gdyż obowiązuje tam procedura kwalifikacyjna

1.) Jeśli tak to jak się do niego dostać ?
2.) I jakie warunki należy spełnić ?
3.) Czy trzeba skończyć jakąś szkołę policyjną ?
4.) Czy ukończenie szkoły policyjnej daje jakieś dodatkowe atuty ?
5.) Czy trzeba odbyć służbę wojskową ?
6.) Czy z tego stanowiska da się awansować wyżej ?


Aby podjąć pracę w szeregach policji należy posiadać uregulowany stosunek do służby wojskowej czyli odbytą zasadniczą służbę wojskową, zastępczą służbę wojskową w oddziałach prewencji lub być przeniesionym do rezerwy jako absolwent szkoły wyższej. Następnie jest tak jak opisałem wyżej.
szkoła oficerska policji nie jest specjalnym atutem. Ja postawił bym raczej na uczelnie cywilne.
Z każdego stanowiska można awansować (oprócz stanowiska Komendanta Głównego Policji- tu nie widzę możliwości awansu)
"Agentura" to najtrudniejsza robota jaka tylko może być w policji, więc przemyśl to 100 razy. Rodziny mieć nie będziesz, twoimi przyjaciółmi będą najgorsze szumowiny z którymi jednak się zaprzyjaźnisz, bo taki jest już człowiek, że nie lubi dopóki nie pozna...będziesz żył w ciągłym stresie, kłamstwie i "najbrudniejszym" otoczeniu jakie ten świat wydał. Musisz zostać przyjacielem ludzi których potem bez wahania wydasz, aresztujesz a w skrajnych przypadkach nawet zabijesz... Bezustannie ryzykujesz życie swoje jak i swoich najbliższych... Kiedyś miałem okazję poznać byłego oficera cbś który 2 lata spędził w bułgarskim więzieniu aby zjednać sobie przyjaźń gangstera. Za "głowę" oficera cbś do walki z narkobiznesem kartele wyznaczyły nagrodę w wysokości 5 tysięcy dolarów...takich faktów jest dużo więcej, więc przemyśl to dobrze.

  Sikorski: Gen. Gągor będzie +nową jakością w wojsku+
wg www.mon.gov.pl

Gen. broni Franciszek Gągor nowym szefem Sztabu Generalnego WP
2006-02-27 13:24:27

W poniedziałek, 27 lutego br., prezydent RP Lech Kaczyński zwierzchnik Sił Zbrojnych awansował gen. dyw. dr. Franciszka Gągora do stopnia generała broni oraz mianował go szefem Sztabu Generalnego WP.

Gen. broni Franciszek GĄGOR urodził się w roku 1951. W 1973 roku ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Ponadto jest absolwentem filologii angielskiej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także doktorem nauk wojskowych (1998). Ukończył również Podyplomowe Studia Strategiczno-Operacyjne na Uniwersytecie Obrony w Waszyngtonie (2001-2002).

Podczas długoletniej kariery wojskowej pełnił służbę na wielu odpowiedzialnych stanowiskach. W latach 1973-1978 był dowódcą plutonu i kompanii, a w latach 1978-1988 pracował jako wykładowca w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Od roku 1992 był szefem Oddziału Misji Pokojowych Sztabu Generalnego WP, potem, w latach 1994-1996 - szefem Oddziału Misji Pokojowych w Zarządzie Wojskowych Spraw Zagranicznych, a następnie, w latach 1996-1999, dyrektorem Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych MON. W okresie 1999-2002 pełnił funkcję szefa Generalnego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP.

Od stycznia 2004 był polskim przedstawicielem wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w Brukseli.

Posiada bardzo duże doświadczenie, zdobyte podczas operacji kryzysowych. W latach 1976-1977 był starszym oficerem operacyjnym podczas misji UNEF II (United Nations Emergency Force) w Egipcie. W roku 1985 objął stanowisko szefa pionu operacyjnego Polskiego Kontyngentu Wojskowego w UNDOF (United Nations Disengeagemt Observer Force), w Syrii i Izraelu, a w roku 1989 - zastępcy szefa logistyki operacji UNDOF. W czasie operacji wojskowej w Zatoce (1991) pełnił funkcję zastępcy dowódcy polskiego kontyngentu w siłach międzynarodowych, a w roku 1992 powierzono mu stanowisko zastępcy dowódcy sektora w misji UNIKOM (United Nations Iraq-Kuwait Obserwation Mission) w Kuwejcie. Jako pierwszy Polak w roku 2003.wygrał konkurs na stanowisko dowódcy misji ONZ UNIKOM Był również dowódcą misji UNDOF na Wzgórzach Golan w latach 2003-2004.

Wielokrotnie reprezentował resort obrony RP w międzynarodowych rokowaniach, dotyczących kontroli zbrojeń, rozbrojenia i środków budowy zaufania.

W dniu 27.02.2006 roku został przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego awansowany do stopnia generała broni i mianowany na stanowisko szefa Sztabu Generalnego WP.

Żonaty, ma dwoje dzieci.

Biegle posługuje się językiem angielskim, a ponadto zna język rosyjski i francuski.

  Nowy wiceszef CBŚ
wg PAP: "Komendant płockiej policji wiceszefem CBŚ w KGP"

Komendant Miejski Policji w Płocku Ryszard Kijanowski został awansowany na zastępcę dyrektora Centralnego Biura Śledczego w Komendzie Głównej Policji w Warszawie.
Będzie tam odpowiadał za pion zwalczania przestępczości kryminalnej. Nowe stanowisko obejmie w poniedziałek.

Kijanowski zastąpi na stanowisku zastępcy dyrektora CBŚ Jerzego Kowalskiego, który został zastępcą komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu. O awansie zdecydował Komendant Główny Policji.

"Dzięki wspólnej ciężkiej pracy wszystkich płockich policjantów w ostatnich latach udało się osiągnąć spadek przestępczości o około 30 proc. i wzrost wykrywalności czynów karalnych o 8 do 20 proc. w zależności od kategorii. Jestem przekonany, że ta praca będzie tu kontynuowana. Na mnie czekają nowe zadania" - powiedział w czwartek Kijanowski podczas pożegnalnego spotkania ze współpracownikami.

Kijanowski ma 52 lata. W 1976 roku rozpoczął pracę w ówczesnej Komendzie Miejskiej Milicji Obywatelskiej w Płocku w sekcji do walki z przestępczością gospodarczą. Ukończył Szkołę Podoficerską MO w Pile i Wyższą Szkołę Oficerską MO w Szczytnie. Ukończył też podyplomowe studia prawnicze na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 1983-99 pracował w wydziale dochodzeniowo śledczym Komendy Wojewódzkiej MO a następnie Komendy Wojewódzkiej Policji w Płocku. Był m.in. kierownikiem specjalnej grupy Komendanta Głównego Policji i Komendanta Wojewódzkiego Policji ds. napadów na tiry. W 2002 roku został Szefem Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Po odejściu Kijanowskiego obowiązki komendanta płockiej policji pełnić będzie jego dotychczasowy pierwszy zastępca, Andrzej Wochowski. O obsadzie stanowiska szefa płockiej komendy zdecyduje komendant mazowieckiej policji. Zgodnie z przepisami ma na to pół roku.

  Festyn lotniczy w Mińsku Mazowieckim - 30.08.2008
Informacja ze strony: http://www.polskieniebo.p...ku-mazowieckim/:

W dniu 30 sierpnia br. o godz. 10.00 na lotnisku wojskowym w Mińsku Mazowieckim rozpocznie się Festyn lotniczy z okazji 90-lecia lotnictwa Polskiego.

Festyn otworzy wystąpienie Dowódcy Sił Powietrznych, który uhonoruje osoby zasłużone dla Sił Powietrznych pamiątkowym medalem 90-lecia Lotnictwa Polskiego.

Następnie odbędą się pokazy samolotów CSS-13, TS-8 Bies, Zespół akrobacyjny “Orlik” i Pokaz ratownictwa morskiego a po krótkiej przerwie wypełnionej pokazami musztry paradnej Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych z Poznania odbędzie się dalsza część dynamicznych pokazów lotniczych F-16 przelot i pokaz walki powietrznej samolotów Mig-29 a także akrobacje zespołu “Biało-czerwone Iskry”.

Następnie odbędzie się program artystyczny, złożony z występów profesjonalnych i amatorskich zespołów artystycznych Wojska Polskiego.

Na pokazie statycznym będziemy mogli zobaczyć samoloty F-16, Mig-29, Su-22, Mig-21, Mig-21UB, TS-11 “Iskra”, M-28 Bryza, Jak-40, An-2, CASA C-295M, An-26, PZL-130 “Orlik”, oraz śmigłowce SW-4, Mi-8, Mi-2, Bell, W-3RM “Anakonda”, W-3″ Sokół”, Mi-24, i sprzęt naziemnej obsługi lotniskowej.

Będziemy także mogli odwiedzić wiele stoisk firmowych promujących swoje osiągnięcia takich jak “LOT”, “Polskie Orły” czy Aeroklub Polski. Będą także stoiska wydawnictw lotniczych takich jak “Altair”, “Bellona”, które prezentować będą swoje nowości.

Niewątpliwie interesującą będzie wystawa promująca Wyższą Oficerską Szkołę Sił Powietrznych dla tych, którzy myślą o zawodzie pilota myśliwca.

Myślę, że Festyn lotniczy w Mińsku Mazowieckim organizowany przez dowództwo Sił Powietrznych warto obejrzeć, ponieważ będzie to impreza porównywalna z festynem w Góraszce, a może lepsza.

Życzę wszystkim uczestnikom Festynu miłych wrażeń.

Planowane zakończenie festynu to godz. 15.30



Wybiera się ktoś z nas?

  Generał rez. Czerwiński wiceministrem MON
Dla przypomienia sylwetka/droga służbowa/nowego wiceministra ON
Piotr Czerwiński (52 lata) jest absolwentem Wyższej Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych w Poznaniu (1978). Służył w Pułku Czołgów w Lidzbarku Warmińskim, dwa lata później objął stanowisko dowódcy kompanii czołgów w Morągu. Po niespełna trzech latach został szefem Sztabu Batalionu Czołgów stacjonującego w tym mieście. W 1984 r. został wyznaczony na stanowisko Oficera Operacyjnego sztabu 15. Dywizji w Olsztynie. W latach 1985-1987 studiował w Akademii Pancernej im. Malinowskiego w Moskwie. Następnie objął stanowisko zastępcy dowódcy 28. Pułku Czołgów w Czarnym. Po dwóch latach został wyznaczony na stanowisko zastępcy dowódcy Pułku Zmechanizowanego w Braniewie. W latach 1991-1992 był dowódcą 36. Pułku Zmechanizowanego w Trzebiatowie. Brał czynny udział w przeformowaniu tego pułku w 3. Brygadę Pancerną, której został dowódcą. W 1994 roku dowodzona przez niego brygada została zrestrukturyzowana, dostosowana do współdziałania z siłami NATO i zmieniła nazwę na 36. Brygadę Zmechanizowaną.
W 1996 roku płk Czerwiński został wyznaczony na stanowisko szefa Sztabu 12. Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie. Po dwóch latach objął stanowisko Szefa Szkolenia w tej dywizji i brał udział w tworzeniu Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód z siedzibą w Szczecinie. W 2000 r. został wyznaczony na stanowisko zastępcy dowódcy 12. Dywizji Zmechanizowanej. W 2002 roku ukończył podyplomowe studia strategiczno-obronne w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. 15 sierpnia 2003 r. został awansowany do stopnia generała brygady. Od stycznia do lipca 2004 r. był zastępcą dowódcy Międzynarodowej Dywizji Sił Stabilizacyjnych w Iraku. Po powrocie do kraju awansowany do stopnia generała dywizji. Od sierpnia 2004 r. dowodził 1. Warszawską Dywizją Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki.
W lipcu 2005 r. wrócił do Iraku - jako dowódca V zmiany Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. Za tę służbę USA odznaczyły gen. Czerwińskiego medalem "Legion of Merit". Po powrocie w lutym 2006 r. do kraju gen. Czerwiński był ponownie dowódcą 1. Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej. Kilka miesięcy temu odszedł z wojska.
Jest żonaty, ma syna Andrzeja, który jest oficerem WP oraz córkę Annę. W czasie wolnym z zamiłowaniem uprawia sport, słucha muzyki poważnej, a także pasjonuje się myślistwem.



  Szczygło zrobił czystkę na Święto Wojska
Panie generale dziekuję za szybką odpowiedź. Szczególnie, że jest pan w podróży służbowej za granicą.

Niestety odpowiedź dla mnie nie jest pełna. Mam nadzieje, że po powrocie do kraju uzupełni pan swoją wypowiedź.

Jeżeli można ja sie trochę ustosunkuję do pana wypowiedzi.

Zgadzam się, że naszemu wojsku potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Ale czemu wyznaczono gen dyw. G. na szefa IW SZ, a po kilku miesiącach jest zwalniany. Rozumiem, że pan gen. dyw. Cz. też należał do "starego" pokolenia i musiał odejść. Ale d-ca Wojsk Specjalnych chyba był z młodszego pokolenia.
Anyway, jaki jest sens wyznaczania i zwalniania po kilku miesiącach. Tym bardziej, że IW SZ i DWS to nowe jednostki i nikt nie może oceniać ich d-ców po tak krótkim czasie.

Co do d-cy Sił Powietrznych. Myślę, że BBN posiada prawnika, który mógłby sprawdzić zgodność z prawem dwóch nominacji w ciągu kilku miesięcy. Mam nadzieję, że BBN to sprawdzi i da nam pan odpowiedź.

I w sprawie mianowania na stopień gen. brygady. Czy może pan sprawdzić, ustosunkować się do sprawy mianowania na stopień generała płk z takim wykształceniem:
"Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Służb Kwatermistrzowskich (1986). Ukończył: studia magisterskie w Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (1986) oraz studia podyplomowe w zakresie zarządzania firmą w gospodarce rynkowej w Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (1994). "

Ze swojej strony dodam, że mój kolega kapitan z podobnym wykształceniem jak wyżej (tylko w swoim kierunku) nie mógł awansować na stopień majora.

Inny płk o wykształceniu:
"Jest absolwentem Szkoły Podchorążych Rezerwy (1986). Ukończył: Akademię Rolniczą w Krakowie (1980) oraz studia podyplomowe w zakresie obronności państwa w Akademii Obrony Narodowej (2003)."
został gen. bryg. Tego generała zna pan chyba dobrze. I wiedział pan o jego wykształceniu i proponowanym mianowaniu. IBBN go rekomendowało. Oczywiście nie musiał pan znać wymagań na stanowisko generalskie.

Moim zdaniem studia podyplomowe w zakresie obronności państwa w Akademii Obrony Narodowej nie są przepustką do otrzymania lampasów. Kiedyś sie interesowałem studiami na AON i te studia podyplomowe nie są studiami "generalskimi".

Jeszcze raz proszę pana generała o ustosunkowania się do moich wypowiedzi. I bardzo bym prosił o konkrety.

Proszę również forumowiczów (szczególnie kadrowców) o ustosunkowanie się do moich wypowiedzi. I proszę może cytować odpowiednie przpisy, ustawy.

Pozdrawiam pana generała i wszystkich forumowiczów.

  Nabór 2005 ... zakończony ... wrażenia ... opinie ...
Cytat:

Źródło "PZ" nr.29(443)

Chętnych było więcej niż miejsc. Wojsko w kandydatach do szkół podoficerskich i oficerskich mogło wybierać jak w ulęgałkach. I wybierało.
Do wrocławskiej podchorążówki, na studia 5-letnie, przyjęto 90 osób, bo tyle planowano, ale mówi się, że minister obrony może zwiększyć ilość indeksów dla marurzystów. Z kolei do studium oficerskiego WSOWLąd wnioski złożyło 500 kandydatów, ale na egzamin stawiło się ponad 300 osób. Wśród nich 87 kobiet i 40 podoficerów zawodowych.
Ezamin do analogicznego studium w Dęblinie odbędzie się w sierpniu. Przygotowano tam 36 miejsc w specjalnościach naziemnych, a do komendy WSOSP wpłynęły już podania 52 osób zainteresowanych rocznym kursem. Pewnym zaskoczeniem są efekty naboru na 5-letnie studia magisterskie dla maturzystów chcących pilotować samoloty odrzutowe. Dotychczas "Szkoła Orląt" zakwalifikowała 6 osób. Tylu kandydatów miało potwierdzoną najwyższą kategorię zdrowia ZA1. Kandydaci z cywila nie zdążyli zrobić potrzebnych, a skomplikowanych badań lekarskich. Dlatego 2 sierpnia rekrutacja zostanie powtórzona. Szkoła może przyjąć 40 podchorążych.
Plan wykonała gdyńska AMW. Zakwalifikowała 44 kandydatów (na 45 miejsc) na 5-letnie studia wojskowe.
Szkoły podoficerskie w tym roku dorównały popularnościa uniwersytetom. Częściowo to zasługa dopuszczenia do egzaminów cyilów, którzy nie służyli jeszcze w armii.
W Zegrzu 170 miejscami interesowało się aż 851 osób , w tym absolwenci studiów wyższych. Na egzaminy przyjechało 601, a placówka przyjęła 170. Szczęście uśmiechnęło się do 34 nadterminowych i 7 kobiet. Do szkoły w Toruniu dokumenty złożyło 750 osób. Na egzamin przyjechało 500. Placówka przyjęła 117, w tym 27 nadterminowych i 6 kobiet. Koszalińska SP Sił Powietrznych zebrała 351 wniosków. Do selekcji stanęło 293 kandydatów, przyjęto 130, w tym 21 nadterminowych. Wszystkich przebiła jednak szkoła wrocławska. Tu 43 miejscami interesowało się ponad 800 osób . Na egzamin przyjechało okolo 520 osób, a wśród zakwalifikowanych znalazło się 7 nadterminowych (3 po misji w Iraku) i 4 kobiety. Równie wielką popularnością cieszyła się placówka w Poznaniu. Podania złożyło w niej 1073 osoby, ale do egzaminu dopuszczono 564 ( przyt. Sivson : w tym Naszą Kochaną Agnieszkę ) .
- Na podstawie wyników ułożyliśmy ranking i zakwalifikowaliśmy 179 osób. W tym 64 nadterminowych, 23 rezerwistów, 36 cywilów i 8 kobiet - (przyt. Sivson : lecz Naszą Kochaną Agnieszkę "olali" ...ale Aga głowa do góry za rok SO a potem będziemy Ci się kłaniać w pas Pani Oficer ) . - informuje st. chor. Kopydłowski Daniel (zastępca komendanta szkoły).

  Rocznice lotnicze czyli tego dnia w historii...
27.06.2008 godzina 17.27 mjr Mirosław Hermaszewski jako pierwszy i jak dotąd jedyny Polak leci w kosmos:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

coby nie zniknęło:
27 czerwca 1978 roku mjr Mirosław Hermaszewski jako pierwszy Polak wyleciał w kosmos na radzieckim statku Sojuz 30. Lot trwał 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund. W tym roku mija 30 lat od tego wydarzenia.

Mirosław Hermaszewski urodził się 15 września 1941 roku w Lipnikach na Wołyniu. Podczas rzezi ludności polskiej przeprowadzonej na Wołyniu przez UPA stracił część rodziny, w tym ojca. Po wojnie w 1945 roku wraz z rodziną repatriował się do Wołowa niedaleko Wrocławia, gdzie ukończył szkołę podstawową i liceum.

Zaczął latać w 1960 roku na szybowcach w Aeroklubie Wrocławskim, a później na samolotach na lotnisku w Grudziądzu. W roku 1961 wstąpił do Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, gdzie opanował pilotaż samolotu tłokowego TS-8 i uzyskał kwalifikacje pilota myśliwskiego 3 klasy na samolocie odrzutowym MIG-15. Po szkole, którą ukończył jako prymus, został przydzielony do pułku obrony powietrznej w Poznaniu, gdzie po dwóch latach uzyskał uprawnienia pilota 1 klasy i odbył szkolenie pilotażu samolotów naddźwiękowych MIG-21.

Ukończył z wyróżnieniem Akademię Sztabu Generalnego w Warszawie. W latach 1964-1978 służył w wojskach obrony powietrznej kraju, jako dowódca eskadry w Słupsku, zastępca dowódcy pułku w Gdyni oraz dowódca 11. pułku myśliwców we Wrocławiu.

W 1976 roku trafił do grupy kandydatów na kosmonautów i rozpoczął szkolenie w Gwiezdnym Miasteczku pod Moskwą. W roku 1978 został wyłoniony z grona kilkuset polskich pilotów jako kandydat do lotu kosmicznego w ramach międzynarodowego programu Interkosmos, utworzonego przez ZSRR.

27 czerwca 1978 roku o godz. 17.27 wystartował z kosmodromu Bajkonur na statku Sojuz 30 pod dowództwem kosmonauty radzieckiego, pułkownika Piotra Klimka. Po dwóch dniach załoga połączyła się ze stacją orbitalną SALUT-6, gdzie wykonano program badawczy. Lot trwał 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund. Lądowanie nastąpiło 5 lipca na stepach Kazachstanu. Dokonano 126 okrążeń Ziemi, a przy okazji ustanowiono kilka rekordów Polski zatwierdzonych przez Międzynarodową Federację Lotniczą.


  42 Dywizja Piechoty :)
42 Dywizja Piechoty "Rainbow" - Dywizja powstala w sierpniu 1917. Jej twórca, najwybitniejszy dowódca amerykański(pułkownik, później najmłodszy na świecie generał) z okresu 1900-1950, wybrał z jednostek Gwardii Narodowej najlepszych żołnierzy, i utworzył z nich właśnie tę dywizję. W marcu 1918 wysłano ją do okopow we Francji jako pierwszą jednostkę amerykańską.

Posłanie jednostek Gwardii, które z założenia miały bronic terytorium amerykańskiego, poza rejon państwa było według wyższych oficerów "szaleństwem", "odsłanianiem miękkiego podbrzusza USA". Amerykanie obawiali się, że ich kraj zostanie napadnięty(pragnę przypomnieć, że jedynym wrogiem USA, który mógł mu zagrozić, był wtedy Meksyk - Japonia w czasie I Wojny była po stronie ententy, czyli aliantów). Jednak propozycja MacArthura, młodego 34 letniego majora(jego wyniki na akademii West Point w USA przez wiele lat były nie do pobicia) została zaaprobowana przez prezydenta Thomasa Woodrowa Wilsona zaakceptowana.

Dywizja walczyła w kampaniach:
-Champagne-Marne,
-St. Mihiel,
-Meuse-Argonne
odnosząc w oszałamiającym tempie olbrzymie zwycięstwa.

Na razie tyle informacji o 42 DP - więcej na razie nie znalazłem, a w polskich źródłach nie ma większych wzmianek.

Może coś o dowódcy:

Douglas MacArthur urodził się w 1880 roku. Jego rodzina(co można poznać po nazwisku) pochodziła ze Szkocji. W 1898 roku zdał egzamin do szkoły oficerskiej w West Point. w 1903 roku ukończył ta szkołę z najlepszym wynikiem. Jako podporucznik służył na Filipinach - jego doświadczenie w walce z partyzantką z tamtego okresu było ogromnie przydatne w czasie II wojny światowej. Jego wysiłki przy tworzeniu AEU(American Expedition Unit - amerykańskie jednostki ekspedycyjne w Europie) zostały docenione. Wojnę ukończył w stopniu pułkownika. Nie opuścił swoich żołnierzy pomimo dwukrotnego zatrucia gazem i 2 ran postrzałowych, walczył na pierwszej linii frontu.

Resztę napiszę później.

Piosenka, która znalazłem:

Rainbow_march.Mp3.Zip by Bigupload.Com

Wrzuciłem ją na serwa.

  Studia
Ja mam nadzieje że dostane sie do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie a jak nie to Poznań, Wrocek, albo Zielona Góra kierunek fizyka i astronomia...

  PO - Biografie członków
Stanisław Grabowski (ur. 22 lipca 1951 r. w Kiekrzu) - polski polityk, doktor nauk ekonomicznych i oficer dyplomowany wojsk powietrznodesantowych.

Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską w Poznaniu. Po pięciu latach nauki, we wrześniu 1974 r. został chorążym zawodowym o specjalności ogólnowojskowej. Po promocji trafił do 56. kompanii specjalnej rozpoznania i zwiadu w Szczecinie. W późniejszym czasie został przeniesiony do 6 batalionu desantowo-szturmowego, którym dowodził w latach 1984-86. Ukończył także w latach 1980-82 podyplomowe studia operacyjno-taktyczne na Akademii Obrony Narodowej. Z wojskiem rozstał się w 1986 roku odchodząc do rezerwy w stopniu podpułkownika.

Po powrocie do cywila rozpoczął studia na kierunku makroekonomia Akademii Ekonomicznej w Poznaniu jednocześnie pracował jako doradca ds. bezpieczeństwa w Urzędzie Miasta Poznania. Pracę magisterską "Ordoliberalna koncepcja społecznej gospodarki rynkowej a transformacja ustrojowa Polski" obronił już w wolnej Polsce. W roku 1996 ukończył na tej samej uczelni przewód doktorski "Zmiany modelu zabezpieczenia społecznego w okresie transformacji polskiej gospodarki", którego promotorem był prof. Wacław Jarmołowicz. W latach 1999-2001 pracował jako analityk i ekonomista w Wielkopolskim Banku Kredytowym, a po połączeniu z Bankiem Zachodnim zarządzał przez blisko dwa lata funduszem akcyjnym Arka BZ WBK.

Od roku 2003 pracował w Ministerstwie Finansów kolejno w Departamencie Wynagrodzeń i Ubezpieczeń Społecznych, Departamencie Unii Europejskiej oraz na stanowisku dyrektora Departamentu Polityki Podatkowej. Był działaczem "Solidarności" i Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Od dnia powstania był szeregowym członkiem Platformy Obywatelskiej a od sierpnia 2006 należy do stowarzyszenia Forum Liberalne. W ostatnich wyborach samorządowych startował z list PO do Rady Miasta Poznania i uzyskał mandat radnego. Zasiada w Komisji Budżetu i Finansów oraz Rozwoju Gospodarczego, a także Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia.

Polityk ten reprezentuje liberalną chrześcijańską demokrację, choć sam określa siebie jako ordoliberała. Jest praktykującym katolikiem. Ma żonę Joannę i czwórkę dzieci (Fryderyk, Aleksander, Katarzyna i Bartłomiej) oraz dwoje wnucząt. Obecnie mieszka w niewielkiej willi w Suchym Lesie pod Poznaniem. W styczniu rozpoczął przewód habilitacyjny.


  przysposobienie obronne
Najpierw składasz w dziekanacie wniosek o zakwalifikowanie na PO. Gdy otrzymasz decyzje pozytywną wypożyczasz książkę wskazaną przez MON (nasza wypożyczalnia dysponuje kilkoma egzemplarzami tego podręcznika) no i ją sobie z grubsza przeglądasz. Następnie udajesz się do egzaminatora wskazanego w decyzji i umawiasz się na egzamin. Kiedy ja byłem na PO był to prof. Lucjan Kowalczyk, a egzamin miał formę fajnego testu z wiedzy o Polsce, wojsku etc.

Po zdanym egzaminie kserujesz sobie stronę indeksu z oceną i udajesz się do właściwego terytorialnie WKU, gdzie składasz wniosek o skierowanie na krótkotrwałe przeszkolenie wojskowe. I teraz tak: WKU może się zgodzić lub nie. Jeśli się zgodzi to dostajesz wezwanie i (tak przynajmniej było w moim WKU) wybierasz sobie turnus oraz jednostkę do której chcesz się udać by odbyć przeszkolenie. Wybór jednostki wojskowej zależy jednak od nadanej przez WKU specjalności wojskowej.

Turnusy są dwa (każdy 6 tygodni): pierwszy - lipiec i pierwsza połowa sierpnia, drugi - druga połowa sierpnia i wrzesień

Szkolenie prowadzą następujące jednostki:
Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych - Wrocław
Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych - Dęblin
Centrum Szkolenia i Obrony Przeciwlotniczej - Koszalin
Centrum Szkolenia Wojskowych Służb Medycznych - Łódź
Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych - Poznań
Centrum Kształcenia Artylerii i Uzbrojenia - Toruń
Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej - Ustka (Lędowo)
Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki - Zegrze k. Warszawy

Jak wspomniałem wyżej szkolenie trwa 6 tygodni, z czego 2 tygodnie to szkolenie unitarne na poligonie, a 4 tygodnie to szkolenie specjalistyczne na terenie jednostki.

Specjalność wojskowa jest uzależniona od kierunku studiów studenta-żołnierza. Ekonomiści przeważnie dostają specjalność 10-1-41, czyli logistykę, co z kolei w wojsku oznacza ni mniej ni więcej tylko zaopatrzenie i magazyn. Ale są wyjątki. I tak wyjątkiem w wojsku jest kobieta, która może zostać np. sanitariuszką

Po ukończeniu szkolenia odbywa się egzamin, którego wynik pozytywny, powoduje "awans" do stopnia kaprala (mata) oraz przeniesienie do rezerwy. Tytuł podchorążego nadany podczas szkolenia zachowuje się również po nim, co podobno umożliwia po studiach odbycie dodatkowego szkolenia na oficera rezerwy (60 dni) lub oficera zawodowego (1 rok).

Więcej informacji można uzyskać tutaj

  Trzymiesięczne szkolenie w studium oficerskim.
Prawie 40 magistrów, w tym 12 podoficerów zawodowych, rozpoczęło trzymiesięczne szkolenie w studium oficerskim Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych. We Wrocławiu przygotowują się do objęcia stanowisk szczególnych. Można powiedzieć, że przecierają drogę do żołnierskiego zawodu osobom o nietypowych profesjach.
Najwięcej słuchaczy studium (16) zasili po promocji korpus sprawiedliwości i obsługi prawnej, z tego 11 grono prokuratorów. Aby zostać zakwalifikowanym na kurs musieli nie tylko ukończyć studia prawnicze, ale także - w przypadku przyszłych prokuratorów wojskowych - przedstawić zaświadczenie o przepracowaniu co najmniej roku na stanowisku asesora prokuratorskiego i do 15 marca br. złożyć w Departamencie Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON Wnioski o skierowanie do studium.
Z kolei aby dostać się do obsługi prawnej resortu należało odbyć rozmowę kwalifikacyjną z tzw. gestorem tej grupy osobowej, czyli dyrektorem Departamentu Prawnego MON. Jak dowiedziała się „PZ”, o pięć miejsc rywalizowało 17 kandydatów, a o sukcesie decydowała wiedza merytoryczna.
Zajęcia w studium zaczęło także 7 przyszłych kapelanów oraz jeden przedstawiciel służby finansowej z cywila oraz trzech podoficerów zawodowych po studiach magisterskich. Najwięcej, bo 5 podoficerów trafiło do studium z Żandarmerii Wojskowej, co świadczy o tym, iż w tym rodzaju wojsk droga awansu pionowego jest otwarta. Z kadrą zawodową było najwięcej problemów, bo żołnierze - nim stawili się we Wrocławiu - musieli zostać przeniesieni przez szefa Sztabu Generalnego WP do rezerwy kadrowej. W przeciwnym wypadku otrzymywaliby żołd należny podchorążym w służbie kandydackiej.



Dziś na łamach forum PZ redaktor zamieścił treść artykułu jaki ukazał się w tejże gazecie. Znów ktoś kogoś wpuścił w przysłowiowe maliny, bo przecież od kiedy wprowadzono 13 miesieczne szkolenie zarówno dla cywili jak i podoficerów, było powiedziane jasno, że żołnierze tylko w ten sposób mogą zmienić korpus. A tu taka niespodzianka - trzy miesieczne szkolenie, także dla osób nie związanych wcześniej z wojskiem. No chyba, że ja czegoś nie rozumiem, że to takie dodatkowe przeszkolenie przed tym właściwym 13 miesięcznym. Niech mnie ktoś oświeci, albo wyprowadzi z błędu, bądź uczciwie napisze co o tym wszystkim sądzi, zwłaszcza podoficerowie po studiach ( czy ktoś Was poinformował, że macie taką możliwość ), a także jak odbył się tam nabór - czy bardziej liczyła się wiedza merytoryczna czy też "plecak" ???

Proszę też adminów, by nie przenosili tego tematu do działu o Szkolnictwie Wojskowym, bo raczej nie zagladają tam Ci którzy powinni poznać treść tego artykułu.

  Żołnierz żołnierzowi....
Ja już też wiem.
urodził się w roku 1963. W 1987 ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Służb Kwatermistrzowskich (kierunek finanse i rachunkowość) oraz Akademię Ekonomiczną w Poznaniu (średnia ocen 5,0). Ponadto jest absolwentem studiów podyplomowych z zakresu organizacji i zarządzania (1995).
Podczas długoletniej służby wojskowej pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji, m.in. w latach 1987-89 służył w 9 pułku łączności na stanowisku szefa służby finansowej, zaś w latach 1989-1999 w oddziale płac i zatrudnienia Szefostwa Finansów Warszawskiego Okręgu Warszawskiego. W tym czasie pełnił także służbę poza granicami kraju: Polski Kontyngent Wojskowy UNDOF (1992), Brygada Nordycko-Polska (1996-1997) oraz Przedstawicielstwo Wojskowe w Komitecie Wojskowym NATO (1998).
W roku 1999 został skierowany do pełnienia służby w Departamencie Budżetowym, gdzie od 2000 do 2002 roku był szefem Oddziału Współpracy z NATO, zaś w latach 2002-2003 szefem Oddziału Polityki Budżetowej. W 2003 objął stanowisko szefa oddziału planowania budżetu tego departamentu, którym kierował do marca 2007.
Obecnie pełni obowiązki dyrektora Departamentu Spraw Socjalnych MON. Zna biegle język angielski. Zainteresowania to turystyka piesza i rowerowa.



Teraz już jestem skłonny domniemać dlaczego mamy takie cyrki z budżetem MON od kilku lat. Zaczynam się zastanawiacz czy ta współpraca z NATO to napewno było NATO ? Jak ten gośc ma takie pomysły to ja sie już żadnej poprawy warunków socjalnych za jego obecności nie spodziewam. W każdym stadzie znajdzie się jakaś czarna owca. Dla pełni szcześcia chciałbym poznać jeszcze motywy takiej propozycji. Ciekawe czy jej autor pokusi sie o jakieś wyjaśnienia, czy będzie miał odwagę, czy ma jeszcze kolegów

  ile to kiedyś szkół było ..................
To ja jeszcze dodam

SZKOŁA CHORĄŻYCH WOJSK PANCERNYCH W POZNANIU.

WYŻSZA SZKOŁA OFICERSKA WOJSK PANCERNYCH im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu.

Pozdrawiam wszystkich absolwentów obu szkól z rocznika 1991.

  Czy gen Makarewicz będzie oskarżony!
Z biografii:
W roku 1972 kończy liceum w Warszawie i rozpoczyna służbę wojskową.
Po ukończeniu Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych im. St. Czarnieckiego w 1977 roku.

Mam pytanie .Ile trwala szkola oficerska w Poznaniu - 5 lat?

  Nowy szef lotników z Dęblina- GW

Nowy szef lotników z Dęblina
Tomasz Nieśpiał2007-01-04, ostatnia aktualizacja 2007-01-04 21:59
Gen. Andrzej Błasik będzie nowym komendantem-rektorem dęblińskiej Szkoły Orląt - dowiedziała się "Gazeta".
Oficjalnie gen. Błasik ma zostać przedstawiony podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie. Zastąpi na tym stanowisku gen. Ryszarda Hacia, który kierował uczelnią przez ostatnie dwa lata.

Generał Andrzej Błasik ma 44 lata, pochodzi z Poddębic w woj. łódzkim. W Dęblinie skończył najpierw Liceum Lotnicze, a potem Szkołę Orląt. Jego pierwszą pracą była służba w pułku lotniczym w Mirosławcu. Później studiował w Narodowej Akademii Obrony, ukończył kurs w Holandii oraz studia w Szkole Wojennej Sił Powietrznych USA. W 2001 r. został szefem szkolenia 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, a w listopadzie następnego roku objął obowiązki dowódcy 31. Bazy Lotniczej w Krzesinach. Ostatnio pracował w dowództwie sił powietrznych polskiej armii. Został odznaczony m.in. Srebrnym Medalem Sił Zbrojnych w Służbie Ojczyzny i Brązowym Krzyżem Zasługi.

Zmiany na stanowisku komendanta-rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie to efekt przygotowywanej przez MON reformy wyższego szkolnictwa wojskowego. Zakłada ona utworzenie Uniwersytetu Obrony Narodowej. Ma on powstać na bazie funkcjonujących obecnie sześciu szkół wojskowych (Akademii Obrony Narodowej, Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu, Wojskowego Instytutu Medycznego i dęblińskiej WSOSP).

Według tej koncepcji uniwersytet powstanie za dwa lata. Na początku studenci mają się uczyć się w dotychczasowych siedzibach. W 2012 roku powstanie jeden wspólny ośrodek w Warszawie. Nieoficjalnie wiadomo, że gen. Hać był przeciwny takim planom ministerstwa i obstawał przy niezależności Szkoły Orląt. 21 grudnia został odwołany przez ministra Radosława Sikorskiego. - Potrzebni są nowi ludzie, którzy będą się utożsamiali z tą reformą. Nowy komendant powinien ją współtworzyć i być za nią współodpowiedzialny - mówił kilka dni temu rzecznik MON Piotr Paszkowski.

Gen. Andrzej Błasik obejmie funkcję rektora w połowie stycznia


  Bunt generałów w polskiej armii? [dlugie]

Je na koszt armii co najwyzej podoficer, oficer nie.



_OFICER_.

Poza tym twoj kolega ma moalziwosc dorobienia na boku - w ostatecznosci
douczajac studentow / dzieciarnie matematyki, ekonomii, marketingu,
rachunkowosci czy w czym tam jest dobry.



A wojskowy niby nie? A kto mu zabroni, konkretnie...?

Na emeryture w wieku 33 lat? Policzmy. Szkole oficerska konczy sie w wieku
jakis
22-23 lat. A zeby wogole dostac emeryture wojskowa trzeba przesluzyc 15.
Czyli
wychodzi 37-38, nie 33. I w takim wypadku emerytura wojskowa wynosi okolo
50%
pensji zasadniczej.



To jest bardzo ciekawe, bo ja mówię o konkretnej osobie, i konkretnym
przypadku. Za trzy lata będzie miał prawa emerytalne. Wiek : 33 lata. Wtedy.
50% pensji zasadniczej? 1250 zł obecnie, za 3 lata pewnie więcej? Ja bym w
to wszedł w ciemno :P

I poza tym kto w polskiej armii dostaje na poczatku kariery 2.5 k PLN?



A kto dostaje 2,5k na początku kariery zawodowej?

Informuje
ze prosto po szkole oficerskiej dostaje sie jakies 1.2-1.5 k PLN na reke.



To więcej, niż zarabia połowa moich znajomych z wyższym wykształceniem. Oni
nie jedzą na koszt zakładu, nie maja mundurówki etc.

Co do mieszkan - a uwzgledniles ile razy w toku kariery oficer



przeprowadza sie?

Jak ma niefart, to sporo. A liczyłeś, ile razy przeprowadza sie młody
człowiek po studiach? Mój inny kolega w ciągu 2 lat zwiedził Poznań,
Warszawę, Toruń, Gdańsk i znów Warszawę.

Mialem np. pod koniec podstawowki kupla ktory twierdzil ze jego ojcem
miotano
tak po garnizonach ze nie udalo mu sie w zadnym garnizonie dwoch lat
przemieszkac.



Bidulek.

Nie wierzylem - kumpel przyniosl swoje swiadectwa. rzeczywiscie
zadne dwa kolejne nie byly z tego samego miasta. A wiadommo ze dwa razy
sie
przeprowadzac to mniej wiecej jak raz sie spalic.



I jeszcze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki ;)...
Przestań :)!

Ale jak doszlismy do wniosku z  kolega Paszkowskim w tym miejscu  EOT - do
wspolnego stanowiska nie dojdziemy, szkoda sie denerwowac, sa ciekawsze



tematy.

Bo tu i nie ma się po co, o co, ani dlaczego denerwować :)...
Po porstu, pokazuję ci, że zawodowy żołnierz jest w aspektach ekonomicznych
w _lepszej_ sytuacji, niż absolwent szkoły wyższej, np. Nikt nie zabrania
absolwentowi zostać żołnierzem, i nikt nie zabrania żołnierzowi iść do
cywila. Jeśli jednemu lub drugiemu tak źle. Dobra puenta :)?
ALAMO


  terminarz poborow ZSZ
Oto terminy wcielenia do zasadniczej służby wojskowej w 2002 r.:

§ 4. Do zasadniczej służby wojskowej w 2002 r. powołuje się poborowych:

1) w dniach 3-4 stycznia do:

a) wojskowych ośrodków szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia,
podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej oraz Marynarki
Wojennej,

b) wojskowego ośrodka szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia przy
Wyższej Szkole Oficerskiej im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu - na
potrzeby Żandarmerii Wojskowej,

c) jednostek wojskowych podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony
Powietrznej, Marynarki Wojennej oraz Garnizonu Warszawa,

2) w dniach 29-31 stycznia do:

a) wojskowych ośrodków szkolenia o czteromiesięcznym i trzymiesięcznym
okresie szkolenia, podległych Dowódcy Wojsk Lądowych,

b) jednostek wojskowych wchodzących w skład Wojsk Lądowych,

c) Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego,

d) Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie - na
potrzeby Wojsk Lądowych,

3) w dniu 5 marca do jednostek wojskowych podległych Dowódcy Garnizonu
Warszawa,

4) w dniach 3-4 kwietnia do:

a) wojskowych ośrodków szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia,
podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej oraz Marynarki
Wojennej,

b) wojskowego ośrodka szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia przy
Wyższej Szkole Oficerskiej im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu - na
potrzeby Żandarmerii Wojskowej,

c) jednostek wojskowych podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony
Powietrznej, Marynarki Wojennej oraz Garnizonu Warszawa,

5) w dniu 7 maja do jednostek wojskowych podległych Dowódcy Garnizonu
Warszawa,

6) w dniach 4-6 czerwca do:

a) wojskowych ośrodków szkolenia o czteromiesięcznym i trzymiesięcznym
okresie szkolenia, podległych Dowódcy Wojsk Lądowych,

b) jednostek wojskowych wchodzących w skład Wojsk Lądowych,

c) Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego,

d) Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie - na
potrzeby Wojsk Lądowych,

7) w dniach 3-4 lipca do:

a) wojskowych ośrodków szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia,
podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej oraz Marynarki
Wojennej,

b) wojskowego ośrodka szkolenia o trzymiesięcznym okresie szkolenia przy
Wyższej Szkole Oficerskiej im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu - na
potrzeby Żandarmerii Wojskowej,

c) jednostek wojskowych podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i Obrony
Powietrznej, Marynarki Wojennej oraz Garnizonu Warszawa,

8) w dniu 3 września do jednostek wojskowych podległych Dowódcy Garnizonu
Warszawa,

9) w dniach 1-3 października do jednostek wojskowych wchodzących w skład Sił
Zbrojnych,

10) w dniu 6 listopada do jednostek wojskowych podległych Dowódcy Garnizonu
Warszawa,

11) w dniu 12 grudnia do wyznaczonych zgodnie z potrzebami Sił Zbrojnych
jednostek wojskowych podległych Dowódcy Wojsk Lądowych,

12) w dniach:

a) 6 lutego, 11 kwietnia, 25 czerwca, 4 września, 13 listopada do
wyznaczonych jednostek wojskowych podległych Dowódcom Wojsk Lotniczych i
Obrony Powietrznej i Garnizonu Warszawa - kandydatów na kierowców
wojskowych,

b) w dniach 5-6 marca, 4-5 czerwca, 3-4 września, 3-4 grudnia do ośrodków
szkolenia kierowców podległych Dowódcy Wojsk Lądowych - kandydatów na
kierowców wojskowych.

Jupraw


  Pytanko odnośnie ulg w KM.
Witam
Mam pytanie do osób, które znają się trochę na przepisach i ich
interpretacji.
Otóż jeżeli się nie mylę 1 kwietnia jechałem rano "wspaniałym" zielonym
Autosanem Translubu na uczelnie kiedy to na jednym z przystanków wsiedli
znajomi panowie z Trans Kontrolu- kanary. Więc już wyciągnąłem bilet i
czekam- mi kontrola przeszła bez problem ale przyczepili sie do pewnej
dziewczyny. Wpierali jej, że nie ma prawa do ulgi. Otóż stwierdzili, że
skończyła 23 lata i już nie przysługuje ulga studencka. Powiem szczerze, że
się zdziwiłem. Ponieważ autobus był niemiłosiernie zapakowany nie pchałem
sieaby przeczytać regulamin. Jednak zrobiłem to w domu wchodząc na stronę
przewoźnika. Pomimo, ze było już dobrze popołudniu na stornie widniały stare
ceny biletów (obowiązujące do 31 marca) jak i zapis: Do ulg uprawnieni są i
w pierwszym punkcie "Uczniowie i studenci"- nie było słowa o wieku (gdyż
taka informacja była w regulaminie obowiązującym do dnia 31 marca). Jednak
następnego dnia jadą autobusem siadłem za kierowca i prześledziłem cały

<<B. Do korzystania z przejazdów na podstawie biletów ulgowych(jednorazowych
i miesięcznych) są uprawnione osoby
1.Studenci,uczniowie do ukończenia 23 lat,na podstawie legitymacji
studenckiej lub szkolnej|
Uważam, ze zapis ",uczniowie do ukończenia 23 lat," chodzi o te dwa
przecinki odnosi sietylko dla uczniów a nie studentów. Z ciekawości
zobaczyłem jak to jest w MPK Poznań- gdyż z usług tego przewoźnika także

    Osoby uprawnione                         Dokumenty, które osoba
uprawniona musi okazać na żądanie kontrolera
1. Studenci szkół wyższych                 legitymacja studencka
    i wyższych oficerskich
    szkół wojskowych
2. Dzieci i młodzież                             legitymacja szkolna
    ucząca się do ukończenia 23 lat
Czyli studenci mogą jeździć bez ograniczeń a tylko uczniowie mają
ograniczenie w formie 23 lat.
Jeżeli ktoś wie jak jest naprawdę prosiłbym o odpowiedź.

Faktem, że w Translubie jest dużo nieścisłości w regulaminie może świadczyć
punkt o biletach miesięcznych, który dla mnie zwykłego użytkownika KM jest
po prostu nie do strawienia. Otóż w podpunkcie drugim pisze, że (cytat)
2.Bilety miesięczne liniowe uprawniają do korzystania z linii oznaczonej na
bilecie tzn. jedną pieczątkę linii autobusowej.Wyjątek od tej zasady
stanowią pieczątki linii L - A i L - B -<<dla niewtajemniczonych wszystkie
bilety miesięczne w Translubie są liniowe| . Natomiast już w podpunkcie
szóstym tegoż samego punktu widnieje informacja : (cytat) 6.Bilet miesięczny
liniowy uprawnia do przejazdu na określonym na nim odcinku najkrótszą trasą
wszystkimi autobusami Translubu jadącymi tą trasą. <<dla mnie jeden punkt
zaprzecza drugiemu| . Jednak najśmieszniejszą informacje mam na odwrocie
biletu miesięcznego (cytat) Bilet ten upoważnia posiadacza do korzystania z
wszystkich linii Translubu na wszystkich trasach. << o czym w nowym
regulaminie nie ma ani słowa- jeżeli się nie mylę w starym chyba była,
jednakże nie jest także do końca prawda gdyż i tak musze płacić za linie
nocną| .

Jeżeli znajdzie się ktoś na tyle bystry co może rozwiać moje wątpliwości to
bardzo prosiłbym o odpowiedź. Choć mnie osobiście na razie ta sprawa nie
dotyczy bo do 23 lat zostało mi trochę to mój kolega zbliża siedo tego
magicznego wieku. Natomiast różnica miedzy biletem miesięcznym ulgowym i
normalnym na L3 wynosi 46,50 zł.
Z góry dziekuje
Michał


  Wygrywamy II WŚ [sezon ogórkowy]
Moim zdaniem nie mielibyśmy szansy wygrać.

Po pierwsze: II RP była krajem przede wszystkim rolniczym, nie byloby wiec  
mowy o szerokiej modernizacji uzbrojenia. Nie mielismy pieniedzy nie tylko  
na szersze wprowadzenie czołgów 7TP, ale też na kbUR-ry, że o Łosiach nie  
wspomnę.

Po drugie: nawet dobra broń źle wykorzystana nie przydaje się na wiele.  
Ówczesna polska taktyka i strategia były daleko w tyle za niemiecką. NIe  
wyobrażam sobie, aby polska generalicja (w większości) zakochana w  
tradycji dała się nakłonić do porzucenia skostniałych schematów  
wyniesionych ze szkół wojskowych. Taka, kurde, polska mentalność :/ Jestem  
pewien, że nawet wprowadzone odgórnie blokowaliby je na szczeblach pułków  
i wyżej. Oficerowie młodsi pewnie daliby się przekonać do nowej taktyki,  
ale co oni mogą? De Gaule'a też nikt nie słuchał we Francji przed 1940  
rokiem i w konsekwencji francuskie czołgi choć liczniejsze i lepsze od  
niemieckich zupełnie nie spisały się zupełnie latem 1940 roku.

Po trzecie: poziom wyszkolenia szeregowych i podoficerów armii polskiej  
stał niżej od takiego poziomu niemieckich odpowiedników. Nacisk kładziony  
na samodzielnosć w podejmowaniu decyzji i na inicjatywę, w połączeniu z  
poziomem wiedzy wojskowej indywidualnego zołnierza pozwalającej mu w  
każdej chwili zastąpić na polu walki zołnierza wyższego stopniem, w 1939  
roku biły na głowę wyszkolenie zołnierzy wszystkich armii auropejskich. Do  
zmiany tego nie wystarczyłoby kilka lat, bo to wiązałoby się z  
koniecznością pzrebudowy całego systemu szkolenia wojskowego. A co nam po  
lepszej broni, jeśli nie umielibyśmy jej w pełni wykorzystać?

Po czwarte: po aneksji Czechosłowacji Niemcy mogli zaatakować POlskę  
praktycznie z każdej strony za wyjątkiem wschodu. Obrona kraju w sytuacji,  
gdy Blitz mógł uderzyć z dowolnego kieunku, wymagałaby równomiernego  
zaangażowania się na niemal całej długosci granicy panstwowej, a to  
uszczupliłoby polskie siły i z natury narzuciło im postawe defensywą,  
oddając inicjatywę strategiczną Niemcom. Zakładam, ze wyprzedzajace  
uderzenie na Rzeszę nie wchodzi w grę.

RP nie byłoby stać na modyfikację uzbrojenia. Nie miała ani pieniędzy, ani  
wystarczajacej ilosci zakładów zbrojeniowych, które pozowliłyby to  
przeprowadzić w rozsądnym czasie. A co samego wprowadzania nowych  
technologii: nie wystarczy samo know-how. Poztrebna jest jeszcze  
wykształcona inżynierska kadra i odpowiednie zakłady przemysłowe . A tych  
mieliśmy wtedy za mało nawet do tego, by w pełni wykorzystać ówczesną  
polska techniczną myśl wojskową.

Jedynym sposobem na wygranie wojny z Niemcami w 1939 przy pomocy podrózy w  
czasie, byłoby IMO pzresłanie w pzreszłosć wszystkich T-54, których parę  
lat temu pozbyła się nasza współczesna armia. Oczywisćie z całym pakirm  
maszynowym , zapasami amunicji, kadra oficerska i podoficerska. Z  
zaskoczenia, we wrzesniu. PO czym zahipnotyzować dowództwo Armii Poznań i  
wykonać błyskawiczne uderzenie na Berlin, co uruchomiłoby być może  
zachodnich aliantów albo zmusiło Hitlera do negocjacji zanim Stalin  
zdecydowałby się pzrekroczyć polską granicę.


  Cezary Pazura
------------------------------------------------------------





Cezary Pazura
miejsce urodzenia: Tomaszów Mazowiecki, Polska
data urodzenia: 1962-06-13

W 1986 r. ukończył PWSFTviT w Łodzi. Początkowo związany był z teatrem: zaraz po ukończeniu szkoły rozpoczął pracę w Teatrze Ochoty w Warszawie, później w latach 1992-93 pracował w Teatrze Powszechnym. Zadebiutował w "Czarnych stopach", filmie przygodowym Waldemara Podgórskiego. W chwili debiutu miał już za sobą udział w kilku etiudach szkolnych, m. in. grał w "Jesiennej nudzie" (1985) i "Mętnej wodzie" (1986).

W 1991 r. zagrał rolę kaprala Wiadernego w "Krollu" Władysława Pasikowskiego. Tę kreację oceniono bardzo wysoko: na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 1991 r. Cezary otrzymał za nią nagrodę za drugoplanową role męską oraz nagrodę Prezesa Komitetu ds. Radia i Telewizji. Z Pasikowskim Pazura współpracował nie tylko ten raz: W "Psach" (1992) i "Psach 2" (1994) grał podporucznika Wademara Morawca - "Nowego", rolę nagrodzoną na festiwalu w Valenciennes w 1995 r. Kolejną ważną i docenioną przez krytyków rolą była postać Czarka z "Taty" Macieja Ślesickiego (1995), nagrodzona w Gdyni w tym samym roku.

W 1994 r. został laureatem Złotej Kaczki, nagrody przyznawanej przez miesięcznik Film. Tym samym został uznany najpopularniejszym polskim aktorem 1993 roku.

Pazura grał również w filmach Andrzeja Wajdy: w "Pierścionku z orłem w koronie" (1992) wcielił się w postać Kosiora, w "Wielkim Tygodniu" (1995) - Piotrowskiego. W 1993 r. zagrał rolę właściciela kantoru w "Białym" Kieślowskiego. W 1994 r. nakręcono o nim film dokumentalny "Znowu Pazura". W 1997 r. pierwszy raz wystąpił w serialu komediowym "13 posterunek", w roli policjanta skierowanego do komisariatu na peryferiach za przewinienia w szkole oficerskiej. Grał główną role w popularnych komediach Juliusza Machulskiego "Kiler" (1997) i "Kilerów 2-ów" (1999).

Od października 1998 ma swoją gwiazdę w łódzkiej Alei Gwiazd. W tym samym roku po raz drugi wyróżniono go Złotą Kaczką. W 1999 r. zadebiutował jako producent filmowy, jego dzieło to "Vsichni moji blizci". Dał się też poznać jako piosenkarz: wydał płytę utrzymaną w stylu lat 60.-70., nagrane na niej utwory przeplatają się z zabawnymi opowiastkami Olafa Lubaszenki, Bogusława Lindy, Szymona Majewskiego i Piotra Bukartyka.

W 2000 roku powrócił do postaci Czarka w drugiej serii "13 posterunku". W komedii Olafa Lubaszenki "Chłopaki nie płaczą" zagrał gangstera Freda, a w "Zakochanych" Piotra Wereśniaka – przyjaciela Bartosza Opani. Po kolejnym występie w komedii Lubaszenki, "E=mc2", była tytułowa postać z filmu Jacka Bromskiego "Kariera Nikosia Dyzmy". Nie zabrakło Pazury w serialu "Czego się boją faceci, czyli seks w mniejszym mieście". W 2003 roku Wiktor Grodecki powierzył mu główną rolę w adaptacji powieści Witkacego "Nienasycenie", a Maciej Ślesicki – w swojej satyrze na media "Show".

Po "Emilii" Piotra Matwiejczyka można było zobaczyć aktora w dalszej części losów Judyty z "Nigdy w życiu" – komedii "Ja wam pokażę!". Pazura wcielił się w byłego męża bohaterki, Tomasza. W 2006 roku pojawił obok Pawła Wilczaka się w serialu komediowym "Faceci do wzięcia" oraz kontynuacji serialu "Oficer", zatytułowanej "Oficerowie". Do współpracy z Matwiejczykiem powrócił filmem "Wstyd". Tym razem został jednak producentem obrazu opowiadającego o konsekwencjach, jakie gwałt na młodej dziewczynie, ma na trzech mężczyzn.

Z pierwszą żoną rozstał się kiedy ich córeczka Anastazja miała trzy lata. Rok później, w 1994 r. w Sopocie, dokąd przyjechali z Olafem Lubaszenką ze spektaklem "Emigranci", poznał Weronikę, ekonomistkę ukraińskiego pochodzenia, która została jego żoną. Do osiągnięć spoza branży filmowej Pazury należy tytuł mistrza Polski szkół wyższych w siatkówce, zdobyty w 1985 r. Jego ulubione filmy to "Dawno temu w Ameryce" i "Matrix".

------------------------------------------------------------

  Rozbiory, Zabory, Zrywy

Łaku napisał/a:

Cytat:

Art napisał/a:

Cytat:

ja napisał/a:
Odzyskanie niepodległości - i znowu - zasługa nasza, czy całkowity fart?

Której niepodleglości?

No cóż dla mnie pytania nie ma z dwóch powodów:
- nie uznaje niedpoległości z roku '44 [bo jeśli mamy być ściśli to manifest PKWNu to początek Polski Ludowej] za jakąkolwiek niepodległość. Do 56 wogule można o niej nie mówić.
Dlatego pytałem. Po 45 mamy kilka dat przyrównywanych do daty odzyskanie częściowej bądź pełnej niepodległosci.
Podałem 1945 jako następstwo powstania warszawskiego by trzyma sie tematu zrywów narodowych.

Łaku napisał/a:

- nie uznaje niedpoległości z roku '44 [bo jeśli mamy być ściśli to manifest PKWNu to początek Polski Ludowej] za jakąkolwiek niepodległość. Do 56 wogóle można o niej nie mówić.

W sumie to nie rozumiem. Może rozbijemy się tu o definicję niepodległości, ale - polska miała własny rząd, wszystkie stanowiska państwowe zajmowali Polacy, mieliśmy własna armię, szkolnictwo wyższe itd..
Wyprzedzę twoje argumenty - polityka zagraniczna uzależniona od ZSSR. Ale czy dziś nasza polityka nie jest uzalezniona od Uni? ( by nie rozdrabniać się pominę własne zdanie na temat dzisiejszej suwerenności naszego kraju).
Dalej, w polsce stacjonowały wojska radzieckie, ale czy w np. Arabii S i wielu innych krajach nie stacjonują wojska USA, Rosyjskie, NATO i siły ONZ?
Cenzura i takie tam... cenzurę do dziś mamy w dziesiątkach mniej czy bardziej cywilizowanych krajach świata.
Czy według Ciebie socjalizm/komunizm jest wyznacznikiem braku niepodległosci?
Po 45 roku mieliśmy w Polsce mała wojnę domową. Zwyciężyli komuniści... kto wie jak dzis wygladała by Polska gdyby do władzy doszedł przedwojenny układ i ile kolejnych powstań mielibyśmy w naszej historii. (bron boże nie jestem komunistą, naczytałem sie tylko ostatnio endeciej propagandy sprzed lat)

Co do "zaboru francuskiego" to w sumie racja. Jednak - Francja nie nakładała na Polskę żadnych dzikich kontrybucji, wprowadzono szereg sympatycznych ustaw - zwolnienie z pańszczyzny jeśli dobrze kojarzę ( że przepis martwy - przemilczmy). Poza tym - przez 7 lat nie było okazji poznać Francuza jako ciemieżyciela, Polacy mieli wazniejsze sprawy na głowie - wojna z Austią i Rosją.

Łaku napisał/a:

Ps - Art mógłbyś rozwinąc wątek Kościuszki? Bo nic mi nie wiadomo o tym że jego powstanie to była jakaś maniplucja w której on maczał palce.

Heh. Ok, najsłabsza i najgorsza do potwierdzenia teza mojej wypowiedzi. Ale jako zwolennik spiskowej teorii dziejów pociągnę temat.
dlaczego Kościuszko rozpoczął powstanie niemajace zupełnie żadnych szans powodzenia? Nie mające poparcia części społeczeństwa i będące najbardziej niemożliwym do wygrania powstań w naszej historii?
Możesz pisać że był patriotą, nie mógł patrzeć jak kraj umiera.. dlaczego wiec kilka lat wczesniej, zamiast przystąpić do konfederacji barskiej wyjechał na studia artystyczne na zachód?
A co do całej sytuacji w Polsce tamtych lat. Poniatowski - kochanek Katarzyny. Poniatowski zakładający szkołę rycerską by, jak potem wspominał, dostarczyć kadry oficerskiej carskiej Rosji. Polska, po 2 rozbiorze istnieje w jednym kawałku dlatego, że Rosjanie chcieli caly jej teren tylko dla siebie. Dalej, powstanie opłacane niemal w całosci przez francuzów. Koścuszko to mason ; ) , dobry strateg jeśli chodzi o wojnę pozycyjną, ale mierny dowódca powstania. Jak tu nie wierzyć w ingerencję obcych mocarstw i grę Polską.

  Gdzie szukać info o wydarzeniach zw. ze służbami mundurowymi
A właśnie m4a1, bo ja się bardzo precyzyjnie wyraziłam o tych śmigłowcach i samolotach

To teraz, żeby wszystko było jasne, za stroną MON:
Defiladę otworzył przelot samolotów ISKRA z zespołu „Biało – Czerwone Iskry” a następnie defilowały:
- Orkiestra Garnizonu Siedlce,
- sztandary młodzieżowe,
- sztandary kombatanckie niesione przez kombatantów,
- harcerze,
- grupy rekonstrukcyjne,
- sztandary kombatanckie niesione przez żołnierzy,
- pododdziały uczestników misji poza granicami kraju,
- Kompania Reprezentacyjna WP,
- pododdziały Rodzajów Sił Zbrojnych , Żandarmerii Wojskowej, Okręgów Wojskowych, Dowództwa Garnizonu Warszawa,
- pododdział Sił Zbrojnych Republiki Francuskiej,
- Wojskowa Akademia Techniczna,
- Akademia Marynarki Wojennej,
- Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych,
- Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych,
- Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych w Poznaniu,
- Orkiestra Reprezentacyjna WP,
- pododdziały konne,

Zgromadzonej publiczności zaprezentowały samochody opancerzone Skorpion (7 szt.), Hummer (7 szt.), zestawy przeciwlotnicze Osa (6 szt.), samobieżne armatohaubice Dana (6 szt.) i Kołowe Transportery Opancerzone Rosomak (13 szt.).
Równoległe nad głowami zebranych przeleciały cztery śmigłowce W-3 Sokół z 66. Dywizjonu Lotniczego z Nowego Glinnika, cztery Mi-24 z 49. Pułku Śmigłowców Bojowych z Pruszcza Gdańskiego i 56. Pułku Śmigłowców Bojowych z Inowrocławia, trzy Mi-8 i jeden Mi-17 z 37. Dywizjonu Lotniczego z Leźnicy Wielkiej, Kaman SH-2G Super Seasprite i W-3RM Anakonda z 28. Eskadry Lotniczej z Gdyni Babie Doły, oraz Mi-14 PŁ i Mi-14 PS z 29. Eskadry Lotniczej z Darłowa. Wojska Pancerne zaprezentowały 13 egzemplarzy bojowych Wozów piechoty BWP-1, 13 czołgów PT-91 Twardy i 13 Leopardów 2A-4. Gwoździem programu był przelot 16 samolotów Sił Powietrznych. Publiczność zobaczyła samoloty TS-11 Iskra (4 egz.) z Zespołu Akrobacyjnego "Biało - Czerwone Iskry", cztery Su-22 z 8. eskadry lotnictwa taktycznego z Mirosławca, 3 samoloty Mig-29 z 1. eskadry lotnictwa taktycznego w Mińsku Mazowieckim oraz trzy F-16 z 3, 6 i 10 elt stacjonujących obecnie w 31. Bazie Lotniczej w Poznaniu - Krzesinach. W defiladzie uczestniczyło ponad 1000 polskich żołnierzy oraz 40 żołnierzy zaprosznych z Francji.



Tak czytam swojego poprzedniego posta i z zakończenia wyszło, jakby mi parada średnio przypadła do gustu. Prostuję: podobała mi się bardzo. Obejrzałam ją sobie jeszcze z kasety, siłą rzeczy widząc więcej niż w środę (za to brakowało ryku silników i zapachu spalin ), i powiedziałabym nawet, że wzruszające. Podobnie jak m4a1 byłam bardzo zadowolona - na tyle, że utraciłam obiektywizm i strasznie denerwują mnie komentarze, że to była przede wszystkim promocja partii rządzącej, że koszty. No koszty... ale ile radości.

  Kandydat na burmistrza
Znalazłem nieco

dr ZBIGNIEW MIECZKOWSKI
NIEZALEŻNY KANDYDAT NA BURMISTRZA DRAWSKA PMORSKIEGO
I DO RADY POWIATU
Urodziłem się 13.05.1952 r. na przedmieściach Szczecina – w Dobrej. Całe moje życie związane jest z nauką, służbą i pracą na Pomorzu Zachodnim. Świadectwo dojrzałości uzyskałem w 1972 r. kończąc Technikum Rolnicze w Płotach. W tym samym roku pomyślnie zdałem egzamin wstępny do Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych w Poznaniu, którą ukończyłem cztery lata później. Zawodową służbę wojskową kontynuowałem w czterech garnizonach Pomorza Zachodniego: Wałczu, Stargardzie Szczecińskim, Szczecinku i Drawsku Pomorskim. Do Drawska Pomorskiego przybyłem w 1989 r. na stanowisko Zastępcy Komendanta poligonu. Dwukrotnie służyłem w instytucji centralnej MON jakim jest Dowództwo Wojsk Lądowych. Trzydziestoczteroletnią służbę zakończyłem 1 lutego 2006 r. w stopniu pułkownika na stanowisku Szefa Oddziału Planowania i Koordynacji Szkolenia Wojsk Lądowych w Warszawie. Z okresu służby w Wojsku Polskim posiadam liczne odznaczenia resortowe i państwowe. Największą satysfakcję odbieram z faktu odznaczenia mnie „Gryfem Pomorskim” – za zasługi dla Pomorza Zachodniego. Wojsko Polskie stworzyło mi warunki do uzyskania gruntownego wykształcenia. Oprócz szkoły oficerskiej ukończyłem studia magisterskie z pedagogiki, studia podyplomowe z ekologii i psychologii. Wszystkie kierunki studiów ukończyłem z oceną bardzo dobrą. Posiadam także stopień naukowy doktora w specjalności zarządzanie – dowodzenie. Doktorat został wyróżniony nagrodą Rektora Akademii Obrony Narodowej. Od 1999 r. jestem wykładowcą w Wyższej Szkole im. Pawła Włodkowica w Płocku – filia w Kaliszu Pomorskim. Wykładam przedmioty „zarządzanie potencjałem ludzkim w organizacji” oraz „polityka zatrudnienia i rynek pracy”.
RODZINA – POSIADAM WSPANIAŁĄ RODZINĘ. ŻONA – STANISŁAWA JEST PIELĘGNIARKĄ ODDZIAŁOWĄ W SZPITALU POWIATOWYM; CÓRKA – IWONA JEST PSYCHOLOGIEM W PORADNI PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ; ZIĘĆ – TOMASZ JEST KAPITANEM WOJSKA POLSKIEGO. OD CZTERECH LAT JESTEM DZIADKIEM SZYMONA.
WIEDZA – DOSWIADCZENIE ZAWODOWE, SŁUŻBA I PRACA NA ODPOWIEDZIALNYCH STANOWISKACH ORAZ WYKŁADANIE NA UCZELNI NAUCZYŁY MNIE UMIEJETNEGO ŁĄCZENIA TEORII I PRAKTYKI A TAKŻE ZARZĄDZANIA DUŻYMI ZESPOŁAMI LUDZKIMI. SŁUŻBĘ NA KIEROWNICZYCH STANOWISKACH W SZTABACH I JEDNOSTKACH WOJSKOWYCH ORAZ DOŚWIADCZENIE Z UCZELNI I PRACY W INSTYTUCJI CENTRALNEJ PRAGNĘ TERAZ ZDYSKONTOWAĆ W DZIAŁALNOŚCI SAMORZĄDOWEJ.
NIEZALEŻNOŚĆ – JAKO OSOBA APOLITYCZNA JESTEM W STANIE SKUPIĆ LUDZI O ODMIENNYCH ORIENTACJACH POLITYCZNYCH WOKÓŁ CELÓW WSPÓLNYCH DLA MIASTA I POWIATU. JESTEM SPOZA UKŁADÓW. CZYSTE RĘCE SĄ GWARANCJĄ SKUTECZNOŚCI I ODWAGI W DĄŻENIU DO CELU;
KANDYDOWANIE NA ZASZCZYTNĄ FUNKCJĘ BURMISTRZA DRAWSKA POMORSKIEGO NIE TRAKTUJĘ JAKO TESTU NA POPULARNOŚĆ LECZ JAKO SZANSĘ REALIZACJI NOWEJ MISJI GMINY I UCZESTNICZENIA W KREOWANIU STRATEGII POWIATU. STĄD OBOK ASPIROWANIA NA STANOWISKO BIRMISTRZA UBIEGAM SIĘ O MANDAT RADNEGO POWIATU Z REKOMENDACJI NIEZALEŻNEGO FORUM SAMORZĄDOWEGO „POJEZIERZE DRAWSKIE” – LISTA NR 14 POZYCJA 1.

JAKO PRZYSZŁY BURMISTRZ DRAWSKA I RADNY POWIATU
ZAMIERZAM PRZEDEWSZYSTKIM:
1. STWORZYĆ WARUNKI DO GODNEGO ŻYCIA I PRACY W DRAWSKU POM.:
- równe szanse pracy i powszechność konkursów;
- przetargi nieograniczone jako reguła;
- jawność umorzeń podatkowych;
- szanse powrotów z emigracji zarobkowej.

2. ROZWINĄĆ OFENSYWĘ W CELU POZYSKANIA FUNDUSZY EUROPEJSKICH
3. POLIGON DRAWSKI TRAKTOWAĆ JAKO FILAR DO REALIZACJI MISJI GMINY I STRATEGII POWIATU
4. ROZPOCZĄĆ BUDOWĘ OBWODNICY WOKÓŁ DRAWSKA POMORSKIEGO
5. WSPIERAĆ WSZELKIE INICJATYWY ROZWOJU LOKALNEGO ROLNICTWA I TURYSTYKI
6. ROWIJAĆ SZKOLNICTWO PONADGIMNAZJALNE I UTWORZYĆ FILIĘ SZKOŁY WYŻSZEJ
7. UDOWODNIĆ W PRAKTYCE, ŻE WŁADZA MOŻE BYĆ UCZCIWA – ROZMONTOWAĆ ISTNIEJĄCY UKŁAD

ZAPRASZAM SERDECZNIE WYBORCÓW NA MOJE SPOTKANIA W TRAKCIE, KTÓRYCH PREZENTUJĘ SZEROKĄ WERSJĘ SWOJEGO PROGRAMU.
JESTEM DO WASZEJ DYSPOZYCJI SZANOWNI PAŃSTWO.
GŁOSUJCIE NA LISTY
NIEZALEZNEGO FORUM SAMORZĄDOWEGO
„POJEZIERZE DRAWSKIE”
DZIĘKUJĘ Z WASZE GŁOSY!


Poniżej link do strony.

http://www.zbigniewmieczkowski.republika.pl/

  Legitymacje elektroniczne
Drodzy siostryi bracia studenci/tki,

na pewno nie jest tak, ze władze nie robią nic, zeby uczelnia sie nie rozwijała. To jest głównie zadaniem władz Uczelni, stawiać na rozwój i doskonalenie. Nowe kierunki cały czas sa otwierane, tu jest dowód http://ukw.edu.pl/studia/info.php?id=46. Ale tez zaznaczyć trzeba ze wiele jest zamykanych, z racji niżu demograficznego ktory to powoduje ze na niektóre kierunki mało albo nie ma wcale chętnych

Wydział humanistyczny prawdopodobnie sie podzieli na dwa niedługo, z tej racji ze jest na nim za duzo kierunkow, a wciaz sa otwierane nowe.

Wydział matematyki fizyki i techniki,rowniez planuje wprowadzenie nowego kierunku: mechatronika. Wszystko bedzie doskonale dopracowane.

inne wydziały zapewne tez beda sukcesywnie zwiększały swoja ofertę dydaktyczna, ale jest jeden problem, pomieszczenia. To w zasadzie największy problem, ktory rowniez jest sukcesywnie rozwiązywany. ( Inwestycje budowlane i pozyskiwanie pomieszczeń i budynków od miasta)

Na jednych z ostatnich rad senatu uczelni dowiedziałem sie, ze "prawa" w najbliższych latach na UKW na pewno nie będzie, zbyt blisko tak dużego ośrodka kształcenia tej specjalności jakim jest Toruń. Ale o ekonomie bedzie można powalczyć, i na pewno powalczymy.

Musicie być swiadomi tego, ze otworzyć kierunek to nie jest tak hop siup. Wszystko sie wiąże z bardzo dokładnymi przygotowaniami. Trzeba zebrac kadre, ustalic programy nauczania, przygotowac laboratoria etc. Nawet jak juz sie ma warunki lokalowe i kadrę to trzeba ok jednego roku czasu zeby ministerstwo bylo pewne, ze jesteśmy w stanie utrzymać kadrę i warunki lokalowe przez dłuższy czas.

Jesli chodzi o legitymacje elektroniczne. Aby zacząć produkować takie cudeńka potrzeba ogromnej kasy. W miastach takich jak Poznan, Łódź, Gdańsk, Warszawa na sprzęt do produkcji takich legitymacji składa sie po kilka uczelni publicznych, a czasem nawet publicznych i prywatnych. Aby wyrobić taka legitymacje potrzeba sprzętu podobnego do produkcji dowodów osobistych, a nawet lepszego bo na legitymacjach jest dodatkowo moduł pamięci tzw. chip (czip ) Co oddaje powagę, ze nie moze przyjść pan Zenek ślusarz i w swoim warsztacie w piwnicy zacząć wybijać nowe legitki dla wygodnickich studentów UKW.

Powiem jak ja to widze. Taki bajer byłby tylko kolejna kartą plastikową podobna do kart kredytowych i debetowych zalegajacą w portfelu, jeżeli zabrakłoby systemu informatycznego zarządzającego tym studenckim gadżetem. Potrzeba bardzo specjalnego sprzetu na każdy wydział, systemu operacyjnego/aplikacji, która to trzeba kupić lub zamówić i licencjonowac, trzeba wyszkolić pracowników. Nie muszę dodawać, ze taka inwestycja musi byc opłacalna, a wiadomo ze na studia jest coraz mniej chętnych. z wielu powodow... Nie zapominajmy, ze jesteśmy Uniwerkiem 3 rok i cały czas sie rozwijamy. Uczelnie takie UW, UAM, UW, UMK działają juz duuuuzo duuuuzo dłuzej. One juz jada na rozpędzonym "wózku rozwoju uczelni". Dlatego mogą sobie pozwolić na inwestowanie w taka fanaberie.

Nie zapowiada sie, żeby nowe legitymacje książkowe straciły ważność w tym, a nawet w przyszłym roku akademickim. Po co wiec robic zadymę, ze student Kowalski chciałby mieć nowa legitymacje bo jest ładniejsza i wygodniejsza. Po co robić "Wielkie HALO", ze uczelnia nie robi nic dla studentów. Nie zauważacie wielu spraw ktorymi obecnie zajmuje sie uczelnia, nie pytacie o nie, ale od razu domagacie sie własnej wygody, przedstawiając swoje dziwne plany inwestycyjne i wyliczenia biznesowe. To jest śmieszne. UKW na pewno nie dopuści do tego żebyście podróżowali bez zniżek!!

Nie będę ukrywał że UKW nie było szczytem moich marzeń...dostałem się na UW na FA ale względy finansowe nie pozwoliły mi studiować w Warszawie



Nie można narzekać! Ja nie dostałem sie do Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu, choć było bardzo blisko, ale nie narzekam. Kazdy wybór, nawet awaryjny, jakim dla mnie było UKW, niesie za sobą nowe możliwości. Tylko od nas zależy jak je wykorzystamy!!

  Mentalność oficera
Zainspirowany postem tom66 i dziwnymi publikacjami pewnych majorów-doktorów postanowiłem założyć wątek: "Mentalność oficera". Jednocześnie piszę w tytule: "oficera" z małej litery, by nie wyróżniał się ten temat od tematu "Mentalność podoficera". Ot, takie sobie "małe studium".

Oficerowie w Wojsku Polskim

Skąd wywodzą się oficerowie? Historycznie, a i co się z tym wiąże - merytorycznie, rzecz biorąc należy zacząć od czasów, w których "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Jednak, jak myślę, oficerów z ówczesnego nadania już nie ma w Wojsku Polskim. Zatem ten wątek odkładam do lamusa historii.
Mamy dalej całą gamę Uczelni Wojskowych po jakich można było zostać oficerem. By zachować odpowiednią "'kolejność rzeczy" zacznę od Akademii:
WAM - Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi,
AMW - Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni,
WAT - Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie.
Od razu przepraszam tych, którzy poczują się urażeni kolejnością w jakiej wymieniłem Akademie.
Co prawda była jeszcze WAP - Wojskowa Akademia Polityczna, jednak pozwolę sobie nie rozwijać tego wątku, choć wiem, że absolwenci WAP służą jeszcze czynnie w WP. Ale swojej odznaki uczelnianej nie noszą.

W czasach świetności LWP oficer mógł był skończyć jedną z wielu Wyższych Szkół Oficerskich. Choć kiedy do takowych "startował" nieliczni tylko zdawali sobie sprawę, z tego prostego faktu, że dyplomy tych Uczelni nic nie znaczyły w tak zwanym "cywilu". Takoż mamy (mieliśmy):
WSO WZ - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu
WSO WP - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych w Poznaniu
WSO WRiA - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu
WOSS - Wyższą Oficerską Szkołę Samochodową w Pile
WSO WŁ - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Łączności w Zegrzu
WSO WK - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Kwatermistrzowskich w Poznaniu
WSO WL - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Lotniczych w Dęblinie
WSO WOP - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie
WSO WR - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Radiotechnicznych w Jeleniej Górze
Za kolejność wymienienia - przepraszam, nie jest to ranking WSO. Jeśli o jakiejś Uczelni zapomniałem - też przepraszam. I - z kolei - zapraszam do uzupełnienia listy w wątku:
http://nfow.pl/viewtopic....der=asc&start=0

Nie powinniśmy zapominać też o tym, że służą w naszej armii oficerowie z tak zwanego "awansu społecznego". Oczywiście nie ja wymyśliłem to określenie, jednak ono funkcjonuje. Zatem są to byli chorążowie a nawet podoficerowie. Dziś zaś - oficerowie. Oni również kształtują "mentalność oficera".

Ostatnią chyba grupę oficerów w obecnej armii tworzą "oficerowie kursowi" pochodzący z cywila. Takie oto sobie wymyśliłem powiedzonko: "Nie Uczelnia Wojskowa lecz kurs szczery, wrzuci ciebie w oficery".

Jak więc widzicie - oficerowie są różni. Są ukształtowani przez różne środowiska. Przez różne Uczelnie. I zapewne mają różne poglądy i różne podejścia do pozostałej kadry - do chorążych, do podoficerów i do żołnierzy służby zasadniczej. Czy mieliście kiedykolwiek do czynienia z oficerami wywodzącymi się z różnych Uczelni? Jak ich postrzegacie? Jak możecie ich porównać? Czy można mówić, że jest coś, cokolwiek, co odróżnia jeden "typ" oficera, od drugiego? Jakie macie swoje doświadczenia odnośnie fachowości a i sposobu podejścia do podwładnych przez różnych oficerów - absolwentów różnych Uczelni? Czy też może - jesteście zwolennikami powiedzenia, że każdy oficer to jeden ... ?

P.S. Nie piszę żadnej pracy i tą drogą nie zbieram żadnych materiałów. Zapraszam do merytorycznej dyskusji.

i